Dziennik z trasy

Rady dla początkujących

nad Paragwajem

Jak się już dojedzie na równinę Grand Chaco to, człowiek po pierwsze się zastanowi, na jakim krańcu świata, kuna to jest? Potem by przestać się topić zacznie szukać miejsca, gdzie by tu usiąść w cieniu… a najlepiej w chłodku. Potem zaczyna główkować jakby to wszystko razem połączyć z czymś do zjedzenia, zanim zamkną wszystko o 13-j na jakieś 4 godziny. Bo potem po ulicach szwenda się tylko piszący… i bezpańskie psy. Pozdrawiam z pogranicza Argentyny i Paragwaju-z Formosa. Kupiłem sobie kanapkę milanesa i piwko. Ta kanapeczka to wersja średnia, a piwko podali w otulinie…

Komentarze

5 komentarzy

  1. Jarosław R napisał(a):

    Jarosław Rybacki Cudowna wyprawa Pawle, wnioskujac z tego co piszesz Ci się przydarzyła. Życzę kolejnych tak fajnych lokalnych posiłków i napitków. Pozdrawiam i smacznego. 😁🍻
    P. S. Czas popróbować jeszcze miejscowych win do kolacji. 🍷🍷🍷👌

  2. Paweł Krzyk napisał(a):

    Brawo ten Pan…

  3. Ewa Z napisał(a):

    Smacznego i szerokiej drogi!!!

  4. Jarek P napisał(a):

    Paweł, a jak ceny w Argentynie? Widać jakieś oznaki kryzysu? Jest czarny rynek jeśli chodzi o wymianę pieniędzy?

  5. Paweł Krzyk napisał(a):

    Jest podobnie jak u nas. Czarnego rynku praktycznie brak

Skomentuj

Dodaj nowy komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *