Dziennik z trasy

Rady dla początkujących

San Luis

Ten pyzaty z pierwszej fotki cieszy się, że dotarł do San Luis w centrum Argentyny. Pogoda jest boska i chce się jak najdłużej podziwiać kwitnącą wiosnę. Mam caly dzień na cieszenie się urodą przyrody… i Argentynek. Jednocześnie przekonuję się że im dalej od turystycznych szlaków tym szybciej muszę odkurzać znajomość… hiszpańskiego. Niestety prawie nikt nie kuma po angielsku, a jeżeli to kilka słów. Ale, ale, nareszcie dorwałem kartę telefoniczną i mam internet. Szczególnie przydatny, gdy masz zarezerwowany super pokój w hotelu, IDZIESZ DO NIEGO, a tam się okazuje, że hotel to… dom zamknięty na głucho, i nie reagują na dzwonki czy telefony. Pozdrawiam ze szlaku argentyńskiej przygody.

Skomentuj

Dodaj nowy komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *