Dziennik z trasy

Rady dla początkujących

Nigeria : Relacje z podrózy

Spis treści

Nigeria, relacja z podróży

Dodano: 30-04-2018

 

Nigeria, relacja z podróży.

Tekst i foto: Paweł Krzyk

Nigeria jest najbardziej zaludnionym państwem Afryki, zamieszkuje ją jedna piąta populacji całego kontynentu. Z ponad dwustu grup etnicznych zamieszkujących w kraju trzy razy większym od Polski, najliczniejsi są: Joruba (20%), Hausa (16%), Igbo (15%) oraz Fulani (10%). Tworzą prawdziwą mozaikę narodowościowo- kulturową, porozumiewającą się po angielsku. Znają dodatkowo jeden lub dwa miejscowe narzecza. Języki joruba, hausa i igbo (ibo) są najbardziej rozpowszechnionymi mowami w Nigerii.

To kraj płaski bez gór z prawdziwego zdarzenia. Większe pagórki zobaczy się tylko w  w centrum oraz w pobliżu wschodniej granicy z Kamerunem. Północna granica Nigerii zagrzebana jest w piaskach Sahelu, większą część interioru wypełniają sawanny, które u wybrzeży Atlantyku zastępują wilgotne lasy i zarośla namorzynowe. Nigeria podzielona jest na trzy części przez rzeki Niger i Benue, które łączą się w pobliżu stolicy Abudży. Ujście Nigru do Zatoki Gwinejskiej tworzy unikalną deltę, w której Nigeryjczycy wydobywają ropę naftową. Niestety poza zielonymi terenami mają także do czynienia z malarią, cholerą, tyfusem, żółtą febrą, wirusowym zapaleniem opon mózgowych, AIDS i wieloma chorobami tropikalnymi.

Nigeria jest określana jako jeden z bardziej niebezpiecznych dla turystów krajów świata.  Z tego powodu zwykle zwiedzający omijają cały ten rejon Afryki szerokim łukiem. Podczas mojego pobytu kilku białych zobaczyłem wyłącznie na lotnisku. Potem wsiedli do autobusu z super drogiego hotelu i odjechali na swoją Konferencję… Na ulicach w czasie całego   pobytu żadnego turysty nie uświadczyłem. Jedyny Amerykanin okazał się pracownikiem rządowym.

Ten ogromny kraj prawie pozbawiony spektakularnych atrakcji turystycznych, jest powszechnie kojarzony z przestępczością i korupcją. W trzech stanach północno-wschodniej Nigerii (Adamawa, Borno, Yobe) obowiązuje stan wyjątkowy i możliwe są regularne starcia zbrojne armii Nigerii z dobrze uzbrojonymi rebeliantami.

Na całym północnym i środkowym obszarze Nigerii utrzymuje się stałe wysokie zagrożenie zamachami terrorystycznymi i uprowadzeniami obcokrajowców. Dodać trzeba zamieszki i starcia na tle religijnym i etnicznym. Z kolei na południu występują napady na tle rabunkowym oraz porwania dla okupu.

Jak byś chciał jeszcze czegoś więcej, to sobie dodaj piratów morskich na wodach terytorialnych i sektę Boko Haram.

Ci ostatni są utrapieniem dla wszystkich krajów w okolicy. Boko Haram, noszące od 2010 roku nazwę, brzmiącą w wolnym tłumaczeniu: „Sunnickie braterstwo wykonujące Świętą Wojnę”, domaga się wprowadzenia szariatu we wszystkich 36 stanach Nigerii i zakazania zachodniej oświaty. Obecnie szariat (prawo koraniczne) jest oficjalnym prawem w dwunastu północnych stanach z przeważającą populacją wyznawców islamu. Dopuszczają się masowych mordów, uprowadzeń kobiet i dziewcząt oraz wykorzystywania w walkach nawet dwunastoletnich dzieci. W wywiadzie udzielonym BBC przez Mohammeda Yusufa (przywódcę Boko Haram) widoczne są główne poglądy grupy:

– system szkolnictwa oparty na europejskich wzorcach powinien zostać odrzucony jako „niszczący wiarę w jednego Boga”,

– „zachodnia nauka” jest niezgodna z islamem. „My wierzymy, że deszcz jest tworem bożym, a nie skutkiem parowania wymuszonego przez słońce i kondensacji powodującej opady”.

Jeszcze podczas przygotowywania wyjazdu przeczytałem  radę, aby nie korzystać z nocnej komunikacji. W nocy bowiem, na drogi wychodzą rabusie – rzucają na drogę kłody, po czym ogołacają podróżnych ze wszystkich wartościowych rzeczy. Dzieje się tak najczęściej na południu w drodze do Lagos.

Z tego powodu zdecydowałem podczas obecnej podróży, o zwiedzeniu wyłącznie stolicy Abudży.

Szczegóły organizacyjne wyprawy zamieściłem na końcu relacji w informacjach praktycznych.

Przylatując do Abudży miałem kłopot, gdyż w Lome na lotnisku okazało się, że lot do Abudży opóźni się wskutek kłopotów technicznych samolotu. Po kilku godzinach i dwóch posiłkach wiedziałem, że opóźnienie będzie ośmiogodzinne- wieczorem podstawią następny samolot. W ten sposób dotarłem na nocleg po północy. Na dodatek musiałem poszukać innego hotelu, gdyż w zarezerwowanym nie podali telefonu kontaktowego i nie miałem jak ich powiadomić. Trudno nocuję w nieco droższym, ale za to w samym centrum miasta. Rankiem wychodząc na spacer „dały mi po oczach” masywne odrzwia hotelowe oraz zwoje drutu żyletkowego na szczycie ogrodzenia. Już pierwsze spostrzeżenia i porównania, dały do zrozumienia, że ten kraj jest od poprzedniego znacznie bardziej zamożny.  Na ulicy, tylko obnośny krawiec z maszyną do szycia na ramieniu, wyglądał podobnie jak w ubogim Nigrze.

 

 

Nigeryjczycy żyją z rolnictwa oraz ropy naftowej. Uważa się, że Nigeria należy do najlepiej rozwiniętych krajów Afryki Zachodniej. Między innymi w wytwórniach filmowych w Lagos, zwanych Nollywoodem, powstaje do 5000 obrazów filmowych rocznie. Największym miastami są Lagos (ponad 10 mln) oraz Ibadan (5,5 miliona).

Na skutek przeludnienia zdecydowano się przenieść stolicę państwa z Lagos do innego miasta. Wybrano Abudżę, gdyż była położona w centrum kraju. Abudża została wybudowana od podstaw w latach osiemdziesiątych dwudziestego wieku na obszarze wzgórz Chukuku. Nowe miasto zaplanował japoński architekt Kenzō Tange. Oficjalnie została ogłoszona stolicą Nigerii w roku 1991. Jej obecna liczba mieszkańców wynosi około półtora miliona. Miasto jest nowoczesne i ze zrozumiałych względów nie ma w nim mediny, zabytkowych budowli czy „starego miasta”.

 

 

Miasto znajduje się na rozległym terenie pomiędzy niewielkimi wzgórzami. Gdzie nie spojrzysz tam coś w nim budują. Poszedłem zobaczyć Narodowy Meczet. Po procedurze rejestracji z paszportu, zostałem oprowadzony po czynnej świątyni, w której odbywały się akurat południowe modlitwy. Za meczetem w trakcie budowy znajdują się kolejne reprezentacyjne budynki: biblioteka narodowa, Centrum Kulturalne wraz z Wieżą Milenijną oraz dom towarowy. Za nimi błyszczał dach wyglądający na kościół. Gdy podszedłem dopadła mnie podobna procedura rejestracyjna i z przewodnikiem zwiedziłem Centrum Chrześcijańskie. Tylko tutaj nie było modlących się- znalazłem się w budynku rządowym. Tak ogólnie w Nigerii  przeważają chrześcijanie (51 %), wyznawcy islamu stanowią 44% populacji.

 

 

Najbardziej barwnym miejscem był znajdujący się w centrum miasta Wieki Bazar. Przekonałem się na nim, że w Nigerii istnieje jeszcze jeden ważny element – ludzie. Nigeryjczycy są bowiem jednymi z najżyczliwszych ludzi, jakich spotykałem w Afryce.

 

 

Scenki rodzajowe na tym bazarze były  szczególne, gdyż pozbawione zakazów typu „nie fotografuj”, niechęci lub temu podobnych zachowań. Zawsze był uśmiech, pogaduszki, zaczepki i próby namówienia mnie abym coś kupił. Było też zabawne krygowanie się kobiet przed obiektywem.

 

 

Nie zdołano mnie namówić na nabycie warzyw, gotowanych skór zwierzęcych (foto) czy ogromnych „winniczków”. Zwróciłem uwagę na część ludzi, którzy przyozdobieni byli trzema skośnymi  bliznami na policzkach- zarówno kobiety jak i mężczyźni. Blizny po ranach były symbolem przynależności- pochodzenia ze stanów: Ibo Wschód, Yorba West, Hausa North…

 

 

Ulice w centrum nie są przyozdobione spektakularnymi wieżowcami. Wysokość mini domów handlowych typu galerie sięgała kilku pięter. Taksówką musiałem odnaleźć wioskę artystów, przy której znajdowało się również kilkadziesiąt straganów pamiątkarskich. Przeniesiono kramy i warsztaciki w rejon nazywany Jabi Aeroport Jiunction. Miałem okazję dokonać zakupów, które odkładałem do ostatniej chwili.

 

 

Drugi dzień w stolicy Nigerii poświęciłem na odwiedzenie Eden Garden. Zaciekawiła mnie nazwa- co to za rajski ogród. Okazał się uroczym zakątkiem w pobliżu centrum z wieloma knajpkami i okazją do odpoczynku pod pięknie kwitnącymi parasolami drzew płomienistych (lub ogniowych). Popularną kuchnię Nigerii wyróżnia przede wszystkim suya. To nadziane na patyczek kawałki mięsa lub innych tkanek. Na co się trafi nie sposób zgadnąć, ponieważ całość jest szczelnie pokryta panierką i przyprawami. Sposób grillowania tutejszego szaszłyka- suyi, jest prosty – postaw blaszaną beczkę na rozpalonych drwach, górę beczki nakryj siatką, na której wolno będzie sobie to coś się piekło. Niezły sposób na domowego grilla,

– choć nie wiem co powiedzieli by goście, gdyby zobaczyli jakie podroby (czy zwinięte flaki) naprawdę mają na patyku?

Spróbowałem chińskiego makaronu z papierka- gdy go doprawiono cebulą i przyprawami- dał  się zjeść. W skład zestawu w lokalnym barze może wchodzić również zupa. Widziałem tutejszy specjał, zupę przygotowywaną z kozich główek- nazywaną isi- ewu. Pogoda w mieście była pochmurna, czasem wyglądało słońce, ale było niesamowicie parno i duszno- wilgoć próbowała natychmiast się wydostać na zewnątrz. Miałem okazję do uzupełnienia braków lokalnym napitkiem o zawartości 5,2 % alkoholu. Produkują go w Nigerii na licencji holenderskiej.

 

 

Nie chciało ni się stamtąd odchodzić. Tym bardziej, że miałem świadomość, że trzeba wrócić do hotelu, założyć grubsze ciuchy i po ponad miesiącu afrykańskiej tułaczki w tropiku, ruszyć do domu. Pocieszające były smsy z  kraju o ładnej pogodzie i kwitnącej wiośnie.

Załączam mapkę wyprawy „ W dżungli i w pustyni”, wiodącej w rejonie podrównikowym ze wschodu na zachód kontynentu afrykańskiego.

 

 

Przejście do poprzedniej relacji: Niger

Przejście na początek trasy: Uganda. Mzungu wśród goryli

 

 

 

Nigeria, informacje praktyczne

Dodano: 30-04-2018

Nigeria, informacje praktyczne  (na kwiecień 2018).

Tekst: Paweł Krzyk

Informacje ogólne:

liczba ludności 186 milionów na powierzchni 3 razy większej od naszego kraju. Około jedną piątą populacji kontynentu afrykańskiego stanowią obywatele Nigerii. Dawna kolonia brytyjska- niepodległa od 1960 roku. Państwo leży w Afryce Zachodniej nad Zatoką Gwinejską i sąsiaduje z Beninem, Nigrem, Czadem i Kamerunem. Posiada wybrzeże typu lagunowego, które charakteryzuje się płaską i miejscami bagnistą niziną, w dużej części utworzoną przez deltę Nigru. Centralna część Nigerii to pagórkowate wzniesienia i płaskowyże (Joruba, Udi, Oban), wśród których najwyższą cześć stanowi wyżyna Dżos, z najwyższym wzniesieniem Nigerii – Shere Hill, który osiąga wysokość 1781 m n.p.m. Północ kraju to jałowe niziny.

Nigeria podzielona jest na trzy części przez rzeki Niger i Benue, które płyną odpowiednio z kierunku północno-zachodniego i wschodniego. Obie rzeki łączą się pod stolicą Abudżą i deltą Nigru wpadają do morza.

Podstawą gospodarki Nigerii jest rolnictwo i przemysł wydobywczy. Eksport ropy to główne źródło dochodu narodowego. Nigeria jest trzecim największym producentem filmów fabularnych na świecie, zaraz po Indiach i USA. Wytwórnie filmowe znajdują się w Lagos, – są nazywane Nollywoodem.  

Różnica czasowa: brak- czas taki jak w kraju. Jedyna różnica, to brak przejścia na czas letni – w okresie od listopada do marca czas jest przesunięty godzinę wcześniej w stosunku do Polski. W tym okresie, gdy w Abudży jest 12.00, w Polsce jest już 13.00.

 

Kiedy jechać?

Klimat, w części południowej – gorący i wilgotny, przechodzi w części północnej początkowo w wilgotny, a następnie suchy. Pora deszczowa trwa od czerwca do września. Najlepiej jechać w okresie naszej zimy.

 

Wiza:

Uzyskanie wizy bezpośrednio na przejściu granicznym nie jest możliwe. Przy wjeździe należy zwrócić uwagę, aby miejscowa straż graniczna ostemplowała paszport. Wizę otrzymałem w Ambasadzie Nigerii w Warszawie, po wcześniejszym otrzymaniu zaproszenia przy pomocy przyjaciela z Łodzi. Wydają  normalnie tylko wizy biznesowe.

 Wymagane dokumenty: paszport, wniosek wizowy ze strony ambasady, dwa jednakowe zdjęcia paszportowe, zaproszenie z Nigerii, xero paszportu osoby zapraszającej (obywatela Nigerii), rezerwacja lotnicza, xero książeczki szczepień (strona z  żółtą febrą), xero paszportu (strona ze zdjęciem), xero dowodu osobistego (tylko strona ze zdjęciem ) zrobione w prawym dolnym rogu (ważne). Trzeba pamiętać, że konsul zastrzega sobie prawo do wezwania osoby aplikującej do osobistego stawiennictwa w Ambasadzie.

Inne możliwości załatwienia wizy:

Niger: Wg opinii Janusza Tichoniuka: prościej załatwia się wizy w Afryce, ale tylko w niektórych z nigeryjskich ambasad. Na przykład w Niamey (Niger), do uzyskania wizy potrzebne jest tylko 65 000 CFA (ok.100 EUR) i dwa zdjęcia. Ambasada w Niamey znajduje się przy Goudel Road i czynna jest od wtorku do czwartku od 10 rano (ja tego nie sprawdzałem w Niamey).

Etiopia adres ambasady: Embassy of Nigeria, p. o. box 1019, telefon: + (2511) 1550644. Emails:  nigeria.addis-ababa@foreignaffairs.gov.ng oraz addis_nigeria@yahoo.com.

Listę pozostałych przedstawicielstw dyplomatycznych Nigerii w Afryce i reszcie świata można znaleźć na stronie Ministry of Foreign Affairs of Nigeria.

 

Wizy do krajów sąsiadujących- nie wiem, nie sprawdzałem.

 

Język urzędowy: angielski.

 

Waluta:

obowiązuje naira (NGN). Wymiana jest możliwa  na przejściu granicznym, lotnisku. Wymieniałem na lotnisku po kursie 1 EUR= 438 NGN, USD posiadał kurs około 20 % niższy.

 

Internet i telefony, prąd, wtyczki:

Internet jest dostępny w lepszych hotelach. Telefon- mój Plus działał. Prąd taki jak w Polsce. Wtyczki typu brytyjskiego (trzy prostokątne bolce).

 

Ceny:

Hotele występują w cenach średnich i bardzo wysokich. Dostępne są także tańsze, ale zlokalizowane poza centrum. Ceny pozostałe podobne do polskich.

 

Jak dojechać?

Najwygodniej samolotem. Ja przyleciałem z Lome. Można przekroczyć granice drogami lądowymi.

 

Bezpieczeństwo:

Obecnie kraj bardzo niebezpieczny.

Powtarzam za naszym MSZ:  „Z uwagi na sytuację bezpieczeństwa w kraju oraz dotychczasowe doświadczenia można spodziewać się ataków terrorystycznych. W trzech stanach północno-wschodniej Nigerii (Adamawa, Borno, Yobe) obowiązuje stan wyjątkowy. Na tym obszarze może dochodzić do regularnych walk sił zbrojnych Nigerii z dobrze uzbrojonymi rebeliantami.

Na terenie całej północnej i środkowej Nigerii utrzymuje się stałe wysokie zagrożenie zamachami terrorystycznymi i uprowadzeniami obcokrajowców. Na obszarze tym może również dochodzić do groźnych zamieszek i starć na tle religijnym, etnicznym oraz ekonomicznym (dostęp do ziemi). W niektórych stanach na południu kraju występuje bardzo wysokie zagrożenie napadami na tle rabunkowym i porwaniami.

Na wodach terytorialnych Nigerii, w Zatoce Gwinejskiej, występuje bardzo wysokie zagrożenie piractwem morskim.

W związku z powyższym Ministerstwo Spraw Zagranicznych stanowczo odradza podróże w następujące rejony Nigerii: stan Abia, stan Adamawa, stan Akwa Ibom, stan Bauchi, stan Bayelsa, stan Borno, stan Delta, stan Gombe, stan Jigawa, stan Kaduna, stan Kano, stan Katsina, stan Kogi (okolice miasta Okene), stan Pleateau, stan Rivers, stan Yobe, wody terytorialne Nigerii (Zatoka Gwinejska). Na pozostałych obszarach Nigerii zagrożenie napadami rabunkowymi, porwaniami, zamachami terrorystycznymi oraz groźnymi zamieszkami w mniejszym stopniu występuje również.

Odradza się samotnych podróży i podróży po zmroku. Występuje wysokie zagrożenie pospolitą przestępczością, zwłaszcza w dużych miastach. Odnotowuje się przypadki napadów rabunkowych w taksówkach.”

Do  tego dochodzi sekta Boko Haram, zmilitaryzowana muzułmańska organizacja ekstremistyczna powstała w Nigerii (sunnici), domagająca się wprowadzenia szariatu we wszystkich 36 stanach Nigerii (obecnie szariat jest oficjalnym prawem w północnych stanach z przeważającą populacją wyznawców islamu) i zakazania zachodniej oświaty; odrzuca także udział w wyborach…

Dużo tego- dla mnie zbyt wiele  aby swobodnie podróżować, więc ograniczyłem pobyt wyłącznie do zwiedzenia stolicy Abudży.

 

Co do zdrowia:

Sprawdzane jest szczepienie przeciw żółtej febrze. W Nigerii występuje znaczne zagrożenie sanitarno-epidemiologiczne, głównie malarią, cholerą, tyfusem, żółtą febrą, wirusowym zapaleniem opon mózgowych, AIDS i wieloma chorobami tropikalnymi, jednak stopień ryzyka może być bardzo różny, zależnie od miejsca pobytu i warunków higienicznych. O problemach malarycznych piszę pod Malaria. Dostęp do opieki lekarskiej na poziomie zbliżonym do europejskiego jest możliwy praktycznie tylko w dużych miastach.

 

Transport i informacje turystyczne:

Ruch prawostronny. Na lotnisku nie było informacji turystycznej i żadnych materiałów promocyjnych, mapek itp. Nie znalazłem inf. turystycznej w mieście, ale  prawdę mówiąc nie szukałem,- to jest bardzo rozlegle miasto.

W kraju istnieje stosunkowo dobra sieć połączeń autobusowych i lotniczych. Niżej podaję moje przejazdy:

Abuja:

– lotnisko- hotel w centrum miasta: około 48 km, 45 minut jazdy w nocy, za 5.400 NGN (12,4 EUR).  W nocy pozostaje do wyboru tylko taxi. W ciągu dnia kursuje również autobusik lotniskowy oraz kolej- nie znam szczegółów.

Abuja- lotnisko: taxi za 4000 NGN (ok.9,2 EUR).

Przejazdy po mieście: taxi po negocjacjach, zwykle za 500 NGN- 1,15 EUR (wywoławcza 1000 NGN). Ceny w mieście kształtują się pomiędzy 500 do 1000 NGN.

Widziałem odjeżdżające poza miasto mikrobusy o bardzo dobrym standardzie, bez przeładowywania- tylko na miejscach siedzących w fotelach. Ruszają po zapełnieniu się.

 

Hotele,

Spałem w Canopy Hotel, 24 Moses A, Majekodunmi Crescent, Utako district, Abuja, po 19,4 EUR za noc w  pokoju 2 osobowym.

 

Przewodniki: nie  szukałem. Wystarczyły mi informacje z Internetu, oraz informacje na miejscu.  

 

Atrakcje turystyczne: Nie rozpisuję się- patrz relacja z podróży.

 

Inne informacje:

– Zakazane jest wykonywanie zdjęć obiektów wojskowych, rządowych i strategicznych oraz na obszarach zastrzeżonych.

– Zakazane jest również noszenie ubiorów podobnych do mundurów wojskowych i policyjnych (należy unikać nawet koszulek i spodni typu moro).

– Należy zawsze mieć ze sobą co najmniej fotokopię paszportu i wizy w celu wylegitymowania się lokalnym władzom. W przypadku zatrzymania lub aresztowania należy domagać się powiadomienia o tym fakcie Konsula RP w Abudży.

– W 12 stanach północnej Nigerii obowiązuje prawo islamskie. Zakazuje ono m.in. spożywania alkoholu i posiadania publikacji o charakterze antyreligijnym, natomiast nakazuje odpowiednie zachowanie w miejscach publicznych i noszenie odpowiedniego ubioru.

 

Powrót do relacji z podróży