Dziennik z trasy

Rady dla początkujących

Brytyjskie Terytorium Antarktyczne (Zjed. Królestwo). : Relacje z podrózy

Antarktyda. Terytorium zarządzane międzynarodowo.

Brytyjskie Terytorium Antarktyczne. Roszczenia Terytorialne

Obecny stan prawny kontynentu. Brytyjskie Terytorium Antarktyczne jest krajem, który może wzbudzać wątpliwości co do statusu kraju, Obejmuje tereny Antarktydy, do których roszczenia wysuwa Zjednoczone Królestwo, a wręcz uważa je za swoje ziemie, jako terytorium zamorskie. Z punktu widzenia prawa międzynarodowego cały kontynent antarktyczny zarządzany jest zgodnie międzynarodowo na mocy działania Traktatu antarktycznego. Nie wolno wysuwać żadnych nowych roszczeń terytorialnych. Roszczenia: australijskie, brytyjskie, chilijskie, argentyńskie, francuskie, norweskie i nowozelandzkie pojawiły się jednak przed wejściem w życie Traktatu w roku 1961. Są one formalnie zawieszone. W 1991 r. zawarto nowe porozumienie, które dopuszcza stare i nowe roszczenia terytorialne do Antarktydy po roku 2041 (Polar Star Expeditions 2003). Roszczenia będą miały prawo złożyć wszystkie państwa, które podpisały ten dokument, w tym także Polska. Pomijając fakt, że brytyjskie roszczenia terytorialne pokrywają się przynajmniej częściowo z roszczeniami antarktycznymi Argentyny i Chile, oraz że większość krajów nie uznaje tych roszczeń, trzeba przyznać, że to terytorium jest zorganizowane. Posiada gubernatora, a także urząd pocztowy w Port Lockroy, dawnej brytyjskiej stacji szpiegowskiej, znajdującej się na Wyspie Anvers (Pólwysep Antarktyczny). Jest on wielką atrakcją dla pasażerów z turystycznych statków ekspedycyjnych, bo można tam kupić znaczki pocztowe z napisem „British Antarctic Territory”. Oficjalną walutą kraju jest funt angielski. Stały element ludności tego kraju to obsługa brytyjskich stacji badawczych, które znajdują się na jego terytorium. Zaglądając do Internetu można zauważyć, że  państwa wysuwające roszczenia terytorialne praktycznie traktuje je za swoje terytoria, stosują własną walutę, swoje sądownictwo, itd. Na przykład przestępstwo na części wspólnych roszczeń: brytyjskich, argentyńskich i chilijskich, oznacza, że przestępca musi wyrazić zgodę na deportację. Ten stan rzeczy jest wynikiem odkryć geograficznych, procesów historycznych i braku ostatecznych uregulowań prawnych.

Sprawy gospodarcze. Jak to się u nas mówi: jak nie wiadomo o co chodzi… to… na końcu gdzieś są pieniądze. Na Antarktydzie odkryto sporo różnych minerałów, i ewentualne przyszłe ich wydobywanie nie jest bez znaczenia. Do roku 2041 nie wolno na tym kontynencie prowadzić żadnych działań gospodarczych i militarnych. Podstawą gospodarki obecnie są tutaj wyłącznie: ryby, ssaki i turystyka polarna, która obsługuje ok.20 tysięcy osób rocznie. Trzeba wiedzieć, że ceny wycieczek kształtują się od 4 do ponad 11 tysięcy dolarów +przelot. Wydobywanie surowców naturalnych na tym kontynencie nie jest łatwe (zimno, bardzo daleko i słaba ich jakość). Kiedyś państwa rywalizowały tutaj strategicznie, co obecnie nie ma już większego znaczenia. Może jednak wygra środowisko naturalne i ten kontynent nie będzie w przyszłości niszczony działaniami gospodarczymi.

Polska obecność na Antarktydzie. Co Polacy robią pod biegunem południowym?. Ci bogatsi, lub zdeterminowani podróżnicy, przyjeżdżają tutaj jako turyści. Głównie jednak prowadzone są badania naukowe. Polska od 1977r.  wskutek posiadania stacji antarktycznej, posiada prawa członka konsultatywnego, co umożliwia ewentualne wysunięcie roszczeń terytorialnych. Stację założono na Wyspie Króla Jerzego w Archipelagu Szetlandów Południowych. Obok mapka z lokalizacją stacji.www.wedrowkizpawlem.pl

Początkowym jej celem były badania dla potrzeb polskiej rybackiej floty dalekomorskiej. Obecnie stacja ma kłopoty finansowe, gdyż w naszym kraju: nie ma już statków badawczych i floty dalekomorskiej, a ostatni trawler przetwórnia został dwa lata temu sprzedany. Pozostały wyłącznie badania naukowe. W lecie przebywa na stacji 20 osób, a w zimie 7 do 10-u. Chętnych podobno więcej niż miejsc. Stację odwiedzają również turyści z wycieczek polarnych – „Plancius” niestety nie miał jej na szlaku. Osoby zainteresowane tematyką: antarktycznej obecności Polaków, jej historią i obecnymi zagadnieniami, efektem cieplarnianym… ,  odsyłam do ciekawego wywiadu z założycielem i długoletnim kierownikiem stacji prof. dr. Stanisławem Rakusa- Suszczewskim, który znalazłem pod tym adresem: http://www.przeglad-tygodnik.pl/pl/artykul/antarktyda-jest-nam-potrzebna-mowi-prof-dr-stanislaw-rakusa-suszczewski