Dziennik z trasy

Rady dla początkujących

Turkmenistan, informacje praktyczne

Turkmenistan, informacje praktyczne (na wrzesień 2015).

Tekst: Paweł Krzyk

Informacje ogólne: Turkmenistan jest państwem w Azji Środkowej. Dawna Turkmenia i Turkmeńska Socjalistyczna Republika Radziecka. Państwo niepodległe od 1991 roku, po rozpadzie Związku Radzieckiego. Po uzyskaniu niepodległości był rządzony przez prezydenta Saparmyrata Nyyazowa- aż do jego śmierci w 2006 roku. Jest krajem 1,5 razy większym od Polski, z liczbą ludności ok. 6 milionów. Graniczy z czterema państwami, oraz Morzem Kaspijskim. Kraj w większości zajmuje pustynia Kara-kum (70-80% powierzchni). Różnica czasowa: plus 3 godziny do czasu naszego, tzn. gdy u nas jest np. 12.00, to w Turkmenistanie jest 15.00.
Kiedy jechać? Turkmenistan posiada gorący kontynentalny klimat, z wyjątkiem obszarów przybrzeżnych Morza Kaspijskiego oraz Gór Kopet- Dag. Najzimniejszy jest styczeń (-6 do + 5o C. Najgorętszy lipiec (do +30o C, ale na pustyni do +50…). Czyli można planować podróż mniej więcej tak, jakby się wyjeżdżało nad Morze Śródziemne…, czy do Egiptu.
Wiza: od Polaków jest wymagana, i to kraj bardzo zamknięty, który porównywany jest do Północnej Korei. Jeżeli nie zapewnisz sobie miejscowego przewodnika, to nie otrzymasz wizy. To niestety nie jest tanie- kosztuje w zależności od ilości osób w grupie, od ponad 140 do nawet ponad 200 USD na dzień. Problemem jest również znalezienie dobrego pośrednika. Ja przymierzałem się dwukrotnie do zwiedzenia tego kraju, i za pierwszym razem, w ciągu miesiąca korespondowania, nie udało mi się. Obecnie mogę polecić dobre prywatne biuro podróży „Owadan-Tourism” 65, Azady Street-744000 Ashgabat- Turkmenistan. E-mail: trowadan@online.tm; owadantour@online.tm. Strona: www.owadan.net.Tel: +993 12 93 04 86- F: +993 12 93 07 48. Od pośrednika otrzymasz dokument, w oparciu o który na lotnisku w Ashabadzie wydadzą Ci wizę, tylko na wykupione dni imprezy i po wpłaceniu 85 USD za wizę oraz 12 USD tzw. opłaty granicznej. Czas czekania około godziny w kolejkach do okienka wizowego, a potem do kasy (bez wypisywania czegokolwiek). Znacznie tańszą metodą jest uzyskanie wizy tranzytowej, choć równie kłopotliwą do uzyskania. Jest to również jedyny sposób aby poruszać się po Turkmenistanie niezależnie. Niełatwo ją otrzymać: wydają na 3-5 dni, można się poruszać wyłącznie pomiędzy ustalonymi przejściami granicznymi, oraz datami ważności, które trzeba podać w momencie składania wniosku. Nie ma możliwości zmiany dat na miejscu- w przypadku chęci wjazdu w innym terminie. Dodatkowo czas np. 5 dni oznacza faktycznie dzień mniej, ponieważ liczą dzień od wjazdu pierwszego dnia np. rano, do piątego dnia- wyjazdu, w którym musisz wyjechać zanim zamkną przejście graniczne. W momencie składania wniosku o wizę tranzytową musisz posiadać już wizy krajów sąsiadujący, przez które podróżujesz. Aby otrzymać wizę tranzytową w jednym z krajów sąsiadujących, trzeba złożyć do kilku dodatkowych dokumentów, np. podania z podaniem przyczyn odwiedzin (język rosyjski…) lub poparcie wizowe (… zaproszenie???). Słyszałem i czytałem opowieści podróżników, dotyczące wyrobienia wizy tranzytowej w Uzbekistanie oraz Iranie. W obu przypadkach trwało to minimum 3 dni do dwóch tygodni, i były poważne kłopoty, dodatkowe żądania dokumentów. Niektórzy opisują tę procedurę wizową jako koszmar… Lepiej zlecić sprawę pośrednikowi, lecz np. w Iranie jest firma Stan Tours, która lubi naciągać turystów na dodatkowe koszty (już po złożeniu dokumentów- gdy znajdzie naiwniaka…). Ambasady Turkmenistanu znajdziesz w krajach byłego ZSRR, a także w: Austrii, Belgii, Wielkiej Brytanii, Francji, Niemczech, Iranie… Inny typ wizy opisuje dobrze strona naszego MSZ: polakzagranica.msz.gov.pl. Widziałem opłatę wizy pracowniczej półrocznej w wysokości 295 USD.
Język urzędowy: turkmeński. Język jest bardzo podobny do tureckiego. Po angielsku trudno kogoś znaleźć. Starsze osoby rozmawiają po rosyjsku. Ja używałem praktycznie wyłącznie rosyjskiego.
Waluta: obowiązuje manat turkmeński (TMM). Przelicznik wymiany w bankach wynosił 1USD= 3,49 TMM, co dały praktyczny sposób na szacowanie cen w manatach: 1 TMM to prawie 1 złotówka. Przy Rosyjskim Bazarze spotkałem „prywatnego wymieniacza”, który oferował podobny przelicznik. Przy bankach widziałem bankomaty.
Internet i telefony, prąd, wtyczki: Internet jest praktycznie niedostępny- nawet w dużym hotelu nie było możliwości skorzystać z wi-fi. Wyjątkiem jest korzystanie poprzez telefony GSM. Telefony GSM nasze działają, ale koszt np. 1 minuty rozmowy jest na poziomie 14 zł. Prąd i wtyczki takie jak w Polsce.
Ceny: towary i usługi : generalnie niezbyt wysokie. Dla wygody podaję ceny w złotówkach (1 TMM= 1PLN): np. coca cola pół litrowa butelka= 1,5 PLN, duże pierożki nadziewane w cenie około 1 PLN. Autobusy miejskie jeden przejazd 0,3 PLN.
Jak dojechać? Najwygodniej samolotem (ja przyleciałem przez Istambuł). Możliwości jest wiele drogą lądową od strony krajów sąsiednich, oraz promem z Azerbejdżanu przez Morze Kaspijskie.
Bezpieczeństwo: kraj bezpieczny. Otwarta krytyka systemu sprawowania władzy w Turkmenistanie, może pociągnąć za sobą konsekwencje urzędowe… i karne(!!!) Przypomniały mi się dowcipy na ten temat, z … czasów Polski Ludowej. Na terenach przygranicznych jest wymagane specjalne zezwolenie. W przypadku wykupienia wycieczki załatwia je miejscowe biuro podróży. W Asghabadzie, prawie na każdym skrzyżowaniu spotkasz umundurowanego przedstawiciela służb porządkowych. Nie pozwolą Ci się zbliżyć, nawet spacerem w pobliże głównych obiektów rządowych- każą je obchodzić w znacznej odległości. Nie fotografuj po żadnym pozorem obiektów państwowych i militarnych. Tutaj, nawet na bazarze, zakazywano mi używać aparatu fotograficznego (szaleństwo … ??!!!).
Transport i informacje turystyczne: na granicach i w miastach brak informacji turystycznych, i jakichkolwiek materiałów turystycznych. Ruch prawostronny. W stolicy dobra bardzo tania komunikacja autobusowa (jeden przejazd 0,3 PLN). Na luksusowych przystankach (szkło i aluminium) istnieją szczegółowe mapki z trasami dostępnych autobusów. Problemem był brak tabliczek z nazwami ulic- musiałem pytać o nazwy i w związku z tym również o drogę.
Lotnisko-Asghabad: taxi za max 20 TMM lub autobusami za 0,3 TMM
Asghabad- Mary: najlepiej samolotem Turkmenistan Air z terminalu krajowego (T2). Lot trwa 40 minut i kosztuje ok. 50 USD w jedną stronę. W ten sposób można zobaczyć Merw i Mary w jeden dzień.
Asghabad- Nisa: wycieczka najlepiej wynajętym samochodem do Nisa, odległej o 15 km (3 godziny).
Asghabad- Darwaza- Konye Urgench- Asghabad: wykupiona wycieczka: samochodem przez pustynię do Darwaza (płonący krater-260 km, 3-4 godziny). Nocleg pod namiotami. Dalej samochodem do Konye Urgench (ok. 290 km do Dashoguz +60 km w bok, 4-5 godzin jazdy-ruiny UNESCO). Po zwiedzeniu powrót samolotem do stolicy z Dashoguz (2 dni, 1 noc).
Hotele: oficjalnie można nocować w tym kraju wyłącznie w hotelach. Brak hosteli i tanich pensjonatów.
Asghabad: spałem w dobrym hotelu Bagt Koszgi na obrzeżach miasta ( w cenie imprezy- cena wynosi ok. 50 USD/pokój). W tańszych hotelach od 30 USD/noc.
Darwaza: spałem pod namiotem na campingu firmy turystycznej (w cenie imprezy).
Przewodniki: nie szukałem, wystarczyły mi informacje z Internetu, oraz informacje na miejscu. Warto jednak poszukać przewodnika a przynajmniej mapki centrum Asghabadu.
Atrakcje turystyczne:
Asghabad (Aszchabad): stolica kraju. Rejon Bazarów: Tete (warzywno- spożywczy) oraz Rosyjski (ogólny, ciekawszy turystycznie- w poniedziałki nieczynny). Interesujące, białe od marmurów centrum miasta z nowymi budynkami w okolicy Pałacu Prezydenckiego. Wieża z pomnikiem byłego prezydenta na szczycie, nazywana Arch of Neutrality, na którą można wjechać windą (koszt 1+1 TMM). Przed łukiem stoją warty żołnierskie zmieniane o pełnych godzinach (nie wiem dokładnie- pozwalają fotografować zmiany warty). Wiele parków z fontannami w tym surrealistyczna dzielnica Berzengi, z ogromną fontanną.
Mary- Merw: Merw- ruiny starożytnego miasta znajdują się 30 km od miasta Mary (i lotniska, UNESCO). Trzeba wynająć samochód- taxi. Wstęp 14 TMM (PLN) + 35 TMM za kamerę filmową. Wystarczą 2 godziny na miejscu. Miasto Mary: ładne centrum i warte zwiedzenia Muzeum historii i Etnografii (wstęp 17,5 TMM).
Nissa: ruiny starożytnej twierdzy u podnóża gór (UNESCO-3 g). Po drodze można odwiedzić leżące na opłotkach stolicy: Meczet- Mauzoleum Turkmenbashi oraz Arch of Neutrality.
Darwaza: płonący gaz w gigantycznym kraterze na pustyni Kara-kum. Najlepiej oglądać wieczorem o zmroku. Nocleg możliwy wyłącznie w namiotach firmy turystycznej, u której wykupi się wycieczkę. Przewodnik Lonely Planet podaje możliwość dojścia pieszo-2g od głównej drogi przez pustynię. To bzdura- nie próbuj, jeżeli nie chcesz nocować … nie wiadomo gdzie w pustyni… Od tej drogi jedzie się w bok ponad 7km, po drogach prowadzących w różne strony bez jakiegokolwiek oznakowania. Drogi prowadzą także do różnych miejsc wydobywania gazu, przez prawie kopny piasek… W pobliżu uczynni kierowcy pokażą dwa-trzy inne kratery, ze źródłem geotermalnym i odmianę wulkanu błotnego…
Konye- Urgench: (UNESCO). Nieodkopane starożytne miasto z XII-XIII wieku. Zobaczyć można kilka mauzoleów wśród starego i współczesnego cmentarzyska (wstęp 14zl +7 za foto). Takie sobie- czas zwiedzania 2 g.
Powrót do relacji z podróży