Demokratyczna Republika Konga, Kinszasa. Relacja z podróży.

Demokratyczna Republika Konga, Kinszasa.  Relacja z podróży.

(na lipiec 2021)

Tekst i foto: Paweł Krzyk

                           

              Ruszyłem znowu, tym razem do środkowej Afryki, do kraju: 7-krotnie większego od Polski, siedzącego okrakiem na równiku, 100 milionową populacją władającą ponad 200 językami i zamieszkałą również w prawie niezbadanym lesie tropikalnym.

Czyli kłaniam się z dawnego Zairu  obecnie Demokratycznej Republiki Konga, zwanego też Kongiem Kinszasa, oczywiście znad ogromnej rzeki, która przepływa głównie przez ten tropikalny, malaryczny kraj. Fotki z około 10 milionowej Kinszasy.

 

 

A tutaj centrum miasta i sprzedawca gotowanych jajek.

 

 

Kongo jest specyficznym krajem, bardzo trudnym do zwiedzenia, począwszy od uzyskania wizy, a skończywszy na… poruszanie się po ogromnym terytorium kraju. Kilka rad dla następców:

               -Musisz skontaktować się z lokalnym biurem podróży, które załatwi Ci specjalne dokumenty, by uzyskać wizę w Warszawie

              – Samotnie prawie nic nie załatwisz z powodu potężnej korupcji.

              – Stan dróg jest beznadziejny i bez samochodu z napędem na cztery koła… po prostu nie da rady.

              – Objazd samochodem wymaga grupki osób, a przeloty tylko samolotami są kłopotliwe wskutek odwoływania lotów. Komunikacja publiczna…, lepiej w ogóle nie rozważać.

              – No i na koniec- to jeden z najdroższych krajów świata.

Nie wspomnę o zwyczajach i fotografowaniu, za które możesz trafić do więzienia z oskarżeniem o… kradzież duszy.

              Kongo jest jednym z krajów, gdzie w warunkach chronionych można zobaczyć małpy człekokształtne i to aż dwie odmiany: czarne górskie goryle, oraz odmianę pawianów- tzw. bonobo.

Te drugie pokazuje ośrodek Lola Ye Bonobo na opłotkach miasta w Kinszasie (wstęp 10 USD).

 

 Wchodząc na teren głośno szumiąca rzeka, każe wypatrywać… hipopotamów. Niestety, nie w tym kraju (dawno je zjedzono).

 

 

W centrum miasta znajduje się przystań Beach Ngobila, skąd odpływają szybkie łodzie do widocznej na drugim brzegu rzeki stolicy drugiego Konga- Brazzaville.

 

 

 

Przejście do następnej relacji: Nad Kongo w Mbandaka.