Afganistan, informacje praktyczne

 

Afganistan, informacje praktyczne  (na styczeń 2018).

Tekst: Paweł Krzyk

Informacje ogólne: ograniczam je do Kabulu. Leży w Azji Środkowej na dawnym jedwabnym szlaku. W Afganistanie trwały w XX i  obecnie zawieruchy wojenne. Obecnie od 2001 roku trwa interwencja NATO. Na ulicach Kabulu mogą wybuchnąć w każdej chwili kolejne bomby, choć wojnę widać jedynie w postaci ogromnej ilości uzbrojonych ludzi na każdym skrzyżowaniu i każdym miejscu, gdzie przebywają  ludzie. Jest krajem górzystym o powierzchni dwa razy większej od Polski, z liczbą ludności około 35 milionów, z czego trzy miliony w stolicy Kabulu. Różnica czasowa w zimie: plus 3,5 godziny do czasu naszego, tzn. gdy u nas jest np.  12.00, to w Afganistanie jest 15,30.

Kiedy jechać? Klimat w górach jest surowy i mroźny: w styczniu około -15oC a w lipcu rzadko są  dodatnie. Lato  na pustyniach około +22 stopnie. W Kabulu w styczniu miałem temperaturę około + 5 – 10oC.

Wiza: Obywatele polscy, bez względu na cel podróży potrzebują wizy. Można ją otrzymać w Polsce w Warszawie- załatwia się samodzielnie w Ambasadzie Afganistanu. Należy wystąpić na maila ambasady i dołączyć dokumenty- skany: wniosek, oświadczenie (o … nie obciążaniu Afganistanu za mogące wystąpić zagrożenia związane z wojną), rez. hotelu. Po odpowiedzi konsula- ustalony zostanie termin wizyty w ambasadzie w WAW. Pierwsza wizyta w        Afganistanie wymaga obecności w Ambasadzie. Wizę expressową załatwić można w 1- dzień (rano złożyć i po południu odebrać- ok. 150  EUR). Normalnie czeka się kilka dni (za 100 EUR- wpłacane na konto bankowe w nieodległym  oddziale banku). Załatwiłem w dwa tygodnie.

Wizy do krajów sąsiadujących- nie wiem, nie sprawdzałem.

Język urzędowy: dari, paszto. Po angielsku zawsze kogoś znalazłem, choć czasami porozumienie na ulicy było możliwe tylko językiem turystycznym.

Waluta: obowiązuje afgani (AFN). Przelicznik w kantorach ulicznych  (facet na krzesełku i pieniądze w okratowanej szafce przenośnej) za EUR i USD były podobne i wynosiły: 1 USD/EUR po 75-80 AFN. Na lotnisku brak wymiany- najbliższa była w pobliżu postoju taxi na odległym o około  400 metrów postoju taxi. Można  płacić USD w hotelach, taksówkach… Na lotnisku widziałem bankomat.  Nie  ma sensu wymieniać zbyt dużo- lepiej mieć drobne  dolary.

Internet i telefony, prąd, wtyczki: Internet jest dostępny w lepszych hotelach (telefony i wi- fi), Telefony GSM nasze działają. Prąd i wtyczki takie jak w Polsce.

Ceny: towary i usługi : generalnie na ulicy niezbyt wysokie. Dla wygody podaję ceny w USD: trójkątny placek z nadzieniem warzywnym 50 AFN (ok. 0,7 USD), w knajpce przy ulicy dwa placki z mielonego mięsa (czabli kebab) z dużym plackiem chlebka za 70 AFN (około 1 USD). Sporo oryginalnych starszych pamiątek zwłaszcza z okresu brytyjskiego. Ładne wyroby z miejscowego granatowego kamienia lapis lazuli. Wyjątkiem pozostają hotele: prawdopodobnie wskutek problemów z ochroną, są nieliczne i o cenach europejskich.  Są też hotele tańsze – bez silnej ochrony (ok 30 USD/noc. Tam mieszkają Afgańczycy!- mówiono mi).

Jak dojechać? Najwygodniej samolotem do Kabulu. Przyleciałem przez Istambuł

Bezpieczeństwo: obecnie, kraj niebezpieczny. W Kabulu bardziej bezpieczny- dla bardzo- bardzo rozważnego turysty. W hotelach uprzedzają o mogącym wystąpić niebezpieczeństwie podczas korzystania z publicznych taksówek. W  każdym razie dwukrotnie w 2017 roku przekładałem wyjazd, wskutek  kolejnych zamachów bombowych w Kabulu. Wysokie  ogrodzenia z elementów betonowych uniemożliwiających staranowanie i wjazdy poprzez slalom pomiędzy zaporami, widok karabinu na każdych umundurowanych plecach jest zjawiskiem normalnym. Karabiny są trzymane w sposób umożliwiający natychmiastowe użycie. Patrz relacja.

Nie fotografuj obiektów państwowych, militarnych i ludzi umundurowanych, co jest trudne, gdyż na ulicy jest ich mnóstwo. Aby fotografować musisz zdobyć oficjalne zezwolenie: trudne  i kłopotliwe. Robiłem zdjęcia ukradkiem-zwykle  telefonem, lub gdy uzyskałem zgodę umundurowanych służb.

Transport i informacje turystyczne: na lotnisku i w mieście brak  informacji turystycznych, i jakichkolwiek materiałów turystycznych. Ruch prawostronny. Korzystałem w Kabulu  tylko z taksówek i poruszałem się pieszo po centrum miasta. Niżej szczegóły i ceny:

Lotnisko- hotel w centrum: żółta taksówka z parkingu lotniskowego: około 20’, 8 km za około 5  EUR (400 AFN)

Hotel- Muzeum Narodowe i ruiny pałacu Amina: bezpieczna taksówka hotelowa za 30 USD w obie strony- 5 g (odległość ok.15 km, 30’ jazdy).

Hotel: spałem w Kabulu we wcześniej zarezerwowanym  Park  Star Hotel- niestety za cenę 80 USD/noc. Drogi, o standardzie europejskim- wart polecenia. W wyszukiwarkach nie  było możliwości zarezerwowania- pisałem bezpośrednio do hotelu.

Przewodniki: szukałem ale niestety nie ma nic aktualnego. Obecnie do tego kraju jeżdżą tylko korespondenci… Wystarczyły mi informacje z Internetu, oraz informacje na miejscu.  

Atrakcje turystyczne:

– Ruiny Pałacu Darulaman, Muzeum narodowe, Meczet Pule Heszti.  

– Boge Babur, czyli Ogród Szaha Babura, założyciela Dynastii Wielkich Mogołów.

– Uliczki na stoku Góry Armatniej, czyli Kuhe Tupe Ramazan – tu znajdują się armaty, które do 1978 roku salwą obwieszczały koniec dziennego postu.

– Bazary. Ulica Kantorów, gdzie wymienia się każdą walutę i sprzedaje biżuterię afgańską.

 

Powrót do relacji z podróży