Dziennik z trasy

Rady dla początkujących

Saint Pierre & Miquelon (Francja).

Spis treści

Saint Pierre & Miguelon, informacje praktyczne

Dodano: 05-09-2014

Saint Pierre & Miquelon, informacje praktyczne (na wrzesień 2014).

Informacje ogólne: Saint Pierre & Miguelon jest terytorium zamorskim Francji. Różnica czasowa: minus 4,5 godziny do czasu naszego, tzn. gdy u nas jest np.  12.00, to tutaj 7,30.

Kiedy jechać? Pogoda jak w Polsce, to nasza strefa klimatyczna- klimat morski podobny do angielskiego, przy średniej temp. rocznej +6 0 C. Gdy chcesz cieplej to najlepiej od czerwca do sierpnia, ale faktycznie można podróżować przez cały rok.

Wiza: nie jest wymagana, to terytorium Unii Europejskiej.

Język urzędowy:  francuski. Ja nie miałem większych  problemów z rozmową w angielskim.

Waluta: obowiązuje EUR. Prawie powszechnie można dokonywać płatności kartami płatniczymi.

Internet i telefony, prąd, wtyczki: Internet jest powszechnie dostępny, prawie w każdym miejscu. Telefony GSM nasze niestety nie działają (w każdym razie mój PLUS). Prąd jak w Polsce, ale wtyczki amerykańskie (dwie blaszki równoległe).

Ceny: towary i usługi jak Francja.

Jak dojechać? Samolotem lub statkiem wycieczkowym (rzadko). Samoloty Air Saint Pierre latają z terenu Kanady: Saint John’s   Nowa Fundlandia (45 minut- moja trasa), Montrealu (odwołali lot z braku chętnych) i Nowej Szkocji.

Bezpieczeństwo: kraj bezpieczny dla turysty. Nie ma ograniczeń w podróżowaniu.

Transport: pomiędzy wyspami Saint Pierre i Miquelon kursują miejscowe samolociki (20 EUR, 28 gdy tam i powrót), oraz promy. Z Saint Pierre na Wyspę Langlade bilet w obie strony 8 EUR. Wypływa rano 8.00, powrót o 17.00 (czas 1g.15 minut). Można popłynąć na wyspę Langlade i wrócić z drugiego końca z Miquelon, ale łodzie z Miquelon nie kursują codziennie. Wszystko załatwisz bez problemów w informacji turystycznej koło portu, a bilet na prom/łódź kupisz w biurze obok.

Hotele:

Spałem w Pension B&B Dodeman. Wart polecenia, był najtańszy-niestety aż za 60 EUR/dzień/pokój ze śniadaniem i wi-fi.

Miquelon: w drugim miasteczku znajduje się działający od roku hotelik Auberge de L’ile. Ceny: 78 EUR/pokój 1 osobowy. Kontakt: www.aubergemiquelon.com, mail: aubergemiquelon@gmail.com .

Przewodniki: brak , ja w każdym razie nie znalazłem- i prawdę mówiąc nie szukałem. Mnie wystarczyły wiadomości  z Internetu oraz informacje na miejscu z informacji turystycznej.

Atrakcje turystyczne:

wyspa Saint Pierre spacer po: miasteczko (3 g) i okolica pół dnia. Oferują sporo wycieczek, które można załatwić samemu… pieszo.

Wyspa Langlade i Miquelon. Popłynąłem promem jw. i resztę zwiedziłem sam: pieszo i korzystając z uprzejmości przygodnych mieszkańców (ok.25 km z jednego krańca na drugi). Oficjalnie wycieczka całodniowa z posiłkiem za ponad 80 EUR. Mądrzej jest lecieć lub popłynąć na jeden koniec, a wrócić z drugiego końca. W osadzie Miquelon jest mini lotnisko, oraz  znajdziesz małe muzeum (2 EUR) oraz informację turystyczną.

Przejście do relacji z Saint Pierre i Miquelon.

 

 

Saint Pierre & Miguelon, relacja z podróży.

Dodano: 05-09-2014

Samolotem do… Świętego Piotra, relacja z podróży.

Tekst i zdjęcia: Paweł Krzyk

Ten zamorski kawałek Francji zwiedzam we wrześniu 2014r. podczas podróży, której głównym celem było dotarcie na Grenlandię. Szczegóły organizacyjne zwiedzania archipelagu przedstawiłem w informacjach praktycznych (kliknij). Przyleciałem na Saint Pierre (Wyspa Świętego Piotra) z terenu Kanady, z Nowej Fundlandii z Saint John’s. Zauważyłeś Czytelniku, jak to brzmi: jestem u Świętego Piotra! Boże, już- proszę jeszcze trochę dla wędrowca spragnionego… tego co jest za zakrętem!

Nie jest tak źle jak brzmi. Odbierają mnie z lotniska i jestem w swoim Pensjonacie B&B Dodeman. Francuski archipelag Saint Pierre i Miquelon znajduje się w Ameryce Północnej, na pograniczu Kanady i USA na Oceanie Atlantyckim w pobliżu Nowej Funlandii. Jest niewielki, raptem 242 km2 , oraz nieco ponad 6 tysięcy mieszkańców, z których 90% mieszka w stolicy Saint Pierre. To co tutaj można zobaczyć najpełniej pokazuje reklama wyspy, którą załączyłem na pierwszym zdjęciu: miasteczko, przyroda, foki, wieloryby i ptaki morskie. Historia tych ziem to nieustanne kolonialne przechodzenie z rąk francuskich do brytyjskich, i odwrotnie. Popatrz na drugie zdjęcie, które zrobiłem w muzeum na Miquelon.

www.wedrowkizpawlem.pl

02-Saint Pierre i Miquelon

Sześciotysięczne miasteczko Saint Pierre piechotą obszedłem w kilka godzin: kolorowe domy i domki, samochody i cywilizacja… jak w Europie. Klimat mają morski i doświadczyłem jego zmienności. Gdy pierwszego dnia rozmiękłem od siąpiącego deszczyku, to już drugiego była wspaniała słoneczna pogoda. Mieszkańcy z powodu słabych ziem nie nadających się do uprawy rolniczej zajmują się głównie rybołówstwem i przetwórstwem ryb. Na zdjęciach pokazuję Saint Pierre. Na drugiej fotce możesz zauważyć sprytny kołowrót ręczny służący do wyciągania łódek z wody.

www.wedrowkizpawlem.pl

www.wedrowkizpawlem.pl

W centrum miasta przy porcie znajduje się informacja turystyczna, w której zdobyłem całą brakującą wiedzę i zorganizowałem pobyt. Obok ładne bardzo kolorowe domy z placem zabaw, kościół (99% jest katolikami), oraz poczta. Nieco dalej grupka 4-ch potężnych, historycznych dział patrzących swoimi paszczami w stronę latarni morskiej i wejścia do portu. Na zdjęciach centrum z pomnikiem upamiętniającym tych mieszkańców, którzy w ostatnich dziesięcioleciach… nie powrócili z morza, i egzotyczne znaczki Saint Pierre i Miquelon.

www.wedrowkizpawlem.pl

www.wedrowkizpawlem.pl

Jak wygląda pozostała część archipelagu miałem okazje zobaczyć następnego dnia, podczas całodziennego wyjazdu na zespół wysp Langlade i Miquelon. Popłynąłem rano małym promem na Langlade. Po drodze zobaczyłem klifowe zbocza Saint Pierre, Langlade i kilku następnych małych wysp oraz skał sterczących z morza. W dwóch miejscach widziałem grupki kilku domostw na brzegu, dostępnym chyba tylko z morza.

www.wedrowkizpawlem.pl

www.wedrowkizpawlem.pl

Po nieco ponad godzinie katamaran promu zatrzymuje się przy osadzie na Langlade, i gumowym zodiakiem przewożą nas na ląd w Anse du Gouverment. To raptem kilkanaście domów. Na zdjęciach prom i Langlade.

www.wedrowkizpawlem.pl 10-Langlade, prom

Wiem , że drugi ciekawszy koniec  wysp znajduje się w odległości 25 km przez pustkowie. Próbuję w gronie kilku kierowców znaleźć kogoś tam jadącego. Po znalezieniu kumającego po angielsku, znalazłem jadącego  trochę w bok. Trudno, lepszy rydz… niż tylko pieszo. Wysiadam za 3 minuty jazdy po nieutwardzonej drodze i widzę przed sobą wąski przesmyk łączący obie wyspy. Droga szutrowa prowadzi prosto pomiędzy trawami torfowisk, a z obu stron słychać fale otwartego Atlantyku walące o kamienistą plażę. Idę sobie, patrzę na zegarek- mam 7 godzin, najwyżej, jak nic się nie trafi po 3-ch godzinach zawrócę z powrotem. Próbuję wypatrzeć foki, których ma tu być podobno sporo, ale… nic, widocznie są w innym miejscu lub przy słonecznej pogodzie polują w morzu. Jak spojrzysz na pierwsze zdjęcie to zrozumiesz, że widok świateł pojazdu jest radosnym widokiem, zwłaszcza po kilku, czy… nastu kilometrach w nogach. Ten na zdjęciu jechał… niestety w przeciwnym kierunku! Mnie trafiła się ta przyjemność po 3-ch kilometrach. Szybko jestem w drugim miasteczku tego kraju- w Miquelon. Wysiadam przy muzeum i … informacji turystycznej (foto). Tak, mają informację z kompetentną obsługą, mapkami, itd., a wszystko w miejscu gdzie mieszka kilkaset osób. Widać doskonale na tym przykładzie, że turystyka jest kolejną gałęzią gospodarczą tego kraju.

www.wedrowkizpawlem.pl

www.wedrowkizpawlem.pl

Jestem w tym dniu jedynym turystą nie francuskojęzycznym. Wzbudzam dyskretne zainteresowanie, nawet miejscowego żandarma, który przygląda mi się zza szyby swojego pojazdu. Znalazłem hotelik z knajpką (kubek herbaty za 2 EUR). Zawróciłem i w centrum zrobiłem zdjęcie największemu budynkowi  w osadzie (kościół katolicki). Jak popatrzyłem na zegarek nieco zdębiałem gdy pomyślałem, że mam 25 kilometrów i tylko 5 godzin do odpłynięcia promu. Nic nie jedzie więc… tuptam, tuptam, oj długo, w tym miejscu po asfalcie wśród traw i szumu oceanu. Z początku od czasu do czasu wydawało mi się , że coś jedzie! Potem już się nie odwracałem i tak przez 3 godziny. Zdążyłem zobaczyć po drodze 15 słupków kilometrowych i nogi mi zaczęły wchodzić…  Pomyślałem, że lepiej by się szło z kijami do nordic …  A potem było już ok. Trafiły się trzy kolejne pojazdy, które podwoziły mnie o trochę do przodu. Ostatnią była  ciężarówka przewożąca ziemię, która podwiozła mnie na początek Langlade, i teraz z dużą przyjemnością pokonałem ostatni kilometr. Szukałem sklepu, który tu miał być, i znalazłem: otwarty dom ze sklepem w piwnicy, w którym nikogo nie było! Poratował mnie butelką wody jeden z mieszkańców. Prom wraca przed wieczorem. Następnego dnia trochę spaceruję wokół Saint Pierre i odlatuję do Toronto.  Na ostatnich zdjęciach pokazuję centrum Miquelon i zdjęcie z wyborów Miss Saint Pierre &Miquelon 2013.

www.wedrowkizpawlem.pl

14-Saint Pierre i Miquelon

Przejście do następnej relacji z wyprawy : Bermudy (kliknij).

Przejście na początek wyprawy: Wyspy Owcze.