Dziennik z trasy

Rady dla początkujących

Argentyna

Dotarłem do Puerto Madryn nad Atlantykiem w Argentynie po ponad dobie w samolotach. Pogoda +20 u Cesjusza i słoneczko. Jestem w krainie ryczących czterdziestek i … pingwinów. Już w hostelu. Wiosna w pełni i zapach kwiatów kręci nosem. Tutejsze cmentarze odwiedzę jutro. Buziaki dla przyjaciół i znajomych.

Komentarze

10 komentarzy

  1. Janusz M napisał(a):

    Janusz Michalczak Czterdziestki bywają zabójcze. Nie tylko ryczące 🙂

  2. Paweł Krzyk napisał(a):

    Ale ja nie zamierzam szlajac się po otwartym oceanie.Pojutrze wybieram się na ocean ale do zatoki osłoniętej wyspą… Tyle, że w łodzi turystycznej i po to aby upolować obiektywem morskie stwory pełnomorskie.

  3. Janusz M napisał(a):

    🙂 Atrakcyjnego gringo z Europy czterdziestki mogą dopaść na lądzie..

  4. Paweł Krzyk napisał(a):

    ale to chyba nie dotyczy dziadka po 60-ce…

  5. Ewa Z napisał(a):

    Samych przyjemności życzę !

  6. Wiesława K napisał(a):

    Miej się na baczności przystojny dziadku.Powodzenia

  7. Paweł Krzyk napisał(a):

    Też Cię Wiesiu lubię…

  8. Paweł Krzyk napisał(a):

    buziaczki Pani Marto. Dawno nie widziałem kontaktu… Pozdrawiam
    serdecznie

  9. Marta P napisał(a):

    Panie Pawle również pozdrawiam Pana i kochaną Panią Basię! Gdyby znalazł się Pan przypadkiem w nudnym Londynie zapraszam na kawę 🙂

  10. Paweł Krzyk napisał(a):

    Nie omieszkam…Całuski

Skomentuj

Dodaj nowy komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *