Meksyk / Mexico

Spis treści

20-04-2012

Meksyk, galeria zdjęć

Podróż z biurem podróży, wykonana w listopadzie i grudniu 1998 r. Zwiedziliśmy prawie wszystkie zabytku Świata Majów (Mundo Maja). Na trasie oprócz całego Meksyku, były ruiny cywilizacji Majów w Gwatemali i Hondurasie. Załączam kilkanaście starych zdjęć

meksyk_001

Zdjęcie 1 z 12

symbole Pierzastego Weza Quetzalcoatla,Ameryka,swiat majow,acapulco,cancun,oaxaca,

 

29-04-2021

film Meksyk zachodni, Culiacan, Tepic

zapraszam

 

29-04-2021

film Guadalajara, Colima (stany: Jalisco, Colima)

zapraszaam

 

29-04-2021

film Agawa, Mariachi, piękne Meksykanki i... Tequila

zapraszam

 

29-04-2021

film W górach środkowego Meksyku, Aguascalientes, Zacatecas

zapraszam

 

29-04-2021

film Durango, Torreon (stany: Durango i Coahuila)

zapraszam

 

29-04-2021

film Monterrey (stan Nuevo Leon)

zapraszam

 

29-04-2021

film Tampico, Panuco (stany: Tamaulipas, Veracruz)

zapraszam

 

29-04-2021

film San Luis Potosi.

zapraszam

 

02-05-2021

film Guanajuato

zapraszam

 

02-05-2021

film San Miguel de Allende, Jelpan de Serra (Guanajuato, Queretaro- Sierra Gorda).

zapraszam

 

02-05-2021

film Santiago de Queretaro

zapraszam

 

02-05-2021

film Raj motyli Monarca, Morelia (Michoacan)

zapraszam

 

08-08-2021

Meksyk zachodni, Ciudad Obregon, La Paz i Culiacan. Relacja z podróży.

Meksyk zachodni, Ciudad Obregon, La Paz i Culiacan. Relacja z podróży.

(na marzec 2021)

Tekst i foto: Paweł Krzyk

              Meksykański stan Sonora to północno-zachodni kraniec Meksyku. Na zachodzie oblewają go wody Zatoki Kalifornijskiej, a od północy ma wspólną granicę z amerykańską Arizoną i Nowym Meksykiem.

               Hiszpanie w 1531 roku rozpoczęli podbój miejscowych plemion i właśnie Sinaloa była miejscem, z którego koloniści rozpoczęli poszukiwania cennych kruszców, oraz zaczęli handlować niewolnikami… Podbój regionu w XVII wieku znacznie zmniejszył populację Indian Yagui, a dzięki Jezuitom, ocalałych Indian schrystianizowano i nakłoniono do osiadłego trybu życia. Historycznie patrząc w skrócie, potem nastąpiły bunty Yapui, niepodległość Meksyku, wojna amerykańsko-meksykańska, rewolucja meksykańska, która kończy się w 1917.

Region pozostaje rolniczo-hodowlanym z niewielką populacją, rozległymi terenami pustynnymi, a bliskość USA ma swoje wady i zalety. Do niekorzystnych zjawisk należy głównie rozwój przestępczości związanej z kartelami narkotykowymi. Region z tego powodu nazywa się niebezpiecznym.

 

 

Dzięki nawadnianiu, uprawia się tutaj między innymi: oliwki, winorośl, warzywa, zboża, fasolę… W Sonorze od zawsze były duże stada bydła, ze względu na rozległe pastwiska. W wodach Zatoki Kalifornijskiej poławiają krewetki i homary.

Turysta znajdzie wiele malowniczych plaż nad Zatoką Kalifornijską, oraz doskonałe warunki do nurkowania i wędkarstwa. W okolicach Ciudad Obregón znajdują się rezerwatowe osiedla Indian Yaquí.

Ja dotarłem do Ciudad Obregón , 280- tysięcznego miasta w delcie rzeki Yaqui. Teren nadmorski jest nizinny, a miasto warte kilkugodzinnego spaceru. Na zdjęciach pokazałem budynek rządowy, Plac Alvaro Obregon, bazar Mercajeme…

 

 

              La Paz, to podobnej wielkości miasto- porównując z Ciudad Obregon, ale znajdujące się na Półwyspie Kalifornijskim- stolica stanu Kalifornia Dolna Południowa.

Pierwsze ślady ludzkie na terenie La Paz sięgają okresu sprzed 10 000 lat, a nazwę miastu nadał w 1596 roku hiszpański konkwistador Sebastián Vizcaíno.

 

 

Krajobraz półwyspu jest w większości górzysty z suchymi lasami tropikalnymi. Za to kalifornijskie wody posiadają bogate łowiska ryb. Poławiają głównie: tuńczyki, krewetki i homary.

 

 

Ważnym źródłem utrzymania mieszkańców jest turystyka. Miejscem chętnie odwiedzanym jest Zatoka Sebastián Vizcaíno; można tu spotkać szarego wieloryba, liczne stanowiska fok, oraz lwów i słoni morskich.

 

meksyk, la paz

 

Atrakcjami turystycznymi pozostają długie plaże, punkty widokowe w miejscach chronionych i rejsy dla wędkarzy.

 

 

Na kontynentalnej części zachodniego Meksyku, nad Pacyfikiem- dalej na południe, znajduje się stan Sinaloa. Postanowiłem dotrzeć do stolicy stanu- Culiacan. To praktycznie po drugiej stronie zatoki w stosunku do La Paz.

Spoglądając w przeszłość tzw. prekolumbijską w zachodnim Meksyku, a konkretnie w rejon Acapulco, już w VIII wieku istniała niewielka kultura, najpierw zdominowana przez Olmeków, potem Teotihuacan, następnie Majów i od 1486 roku Azteków .

Culiacán- ponad 600 tysięczna stolica stanu, znajduje się od połowy XVI wieku na nizinie. Miasto leży w dolinie, w miejscu połączenia rzek Tamazula i Humaya, tworzącej od tego miejsca rzekę Culiacán. Jest ośrodkiem przemysłowym, handlowym dla regionu rolniczego, węzłem komunikacyjnym, uzdrowiskiem i ośrodkiem wypoczynkowym.

W latach 50-tych XX wieku miasto było miejscem narodzin „czarnej ekonomii”, ze względu na olbrzymie dochody z handlu narkotykami przerzucanymi do Stanów Zjednoczonych. Rozwój miasta przyspieszyła również budowa jednej z odnóg Autostrady Panamerykańskiej.

W Culiacan, turystycznie najciekawszym jest plac centralny i znajdująca się obok katedra. Sam plac dosłownie „oblepili” czyściciele butów, którzy posiadają specjalne wózki do posadzania klienta pod daszkiem na podwyższeniu. Po jednej stronie kwadratowego placu naliczyłem aż ośmiu…

 

 

Mnie zaciekawił także wspaniały bazar Garmendia, z mnóstwem wszelkiego rodzaju warzyw, owoców, restauracyjek, oraz mięs- począwszy od tych lądowych, a skończywszy na dorodnych okazach w wód Pacyfiku (Zatoki Kalifornijskiej).

 

 

Dotychczas po zachodnim Meksyku podróżowałem samolotami- daleko od miasta Meksyk, gdzie rozpocząłem obecną meksykanka przygodę, oraz przeskoki nad zatoką… Od Culiacan poruszam się publicznymi autobusami.

 

                           

Przejście do następnej relacji: Meksyk środkowo-zachodni…

Przejście do poprzedniej relacji: Peru…

Przejście na początek trasy: Recife, Olinda (Pernambuco)

 

 

08-08-2021

Meksyk środkowo- zachodni, Tepic, Guadalajara, Colima. Relacja z podróży.

Meksyk środkowo- zachodni, Tepic, Guadalajara, Colima. Relacja z podróży.

(na marzec 2021)

Tekst i foto: Paweł Krzyk

Obecnie podróżuję, nawiasem mówiąc, niezłej klasy meksykańskimi autobusami. Zwykle to jest tak: przyjeżdżam do kolejnego stanu i od razu na Central de Autobuses…. (tak tu zwą dworce autobusowe), kupuję kolejny bilet…. Dopiero potem szukam transportu do hotelu… Dobrze w Meksyku jest zmienić kartę w telefonie i korzystać z UBER-a (1/3 ceny).

W zapytaniach od kibiców mojej podróży, mam często zapytania:

– Jak sobie radzę? Z pandemią i w ogóle, z samotną podróżą przez szereg regionów i krajów?

Już odpowiadam: sądził by ktoś, że tu jest inaczej niż w kraju, otóż wcale nie. Sądzę, że równie ostro dbają o maseczki, dezynfekowanie, testy na covid…, zachowanie odstępów… Nic nowego- wszyscy to znamy z codziennej praktyki…

Mnie osobiście najbardziej wkurzają praktyki linii lotniczych, które sobie zmieniają loty jak im pasuje, w ogóle nie mają na uwadze interesu klienta. Masz bilet na lot, a oni Ci na parę dni wcześniej wymieniają go i nic nie wspominają o zwrocie kosztów. Dadzą Ci jakiś voucher, z którym możesz sobie… pójść, np. w ustronne miejsce…, bo i po co ci ten lot za jakiś czas? Przyjedziesz tu znowu?

Albo zmienią Ci lot na dzień wcześniejszy!!! A ty jesteś wtedy w innym kraju… Radzę obecnie podróżującym, kupować bilety w ostatniej chwili i nie korzystać z pośredników, gdyż ci dbają … tylko o własną marżę- na pewno nie o interes klienta… Ale koniec marudzenia.

300 tysięczny Tepic  jest stolicą prowincji Naryait, to nadal nad Pacyfikiem w pasie nadmorskim środkowego Meksyku. Po ruszeniu z Culiacan, za oknem miałem buro- beżowe obrazki jesiennych pół, potem pagórków, by w końcowej części podróży zazielenić się… Nic dziwnego, stolica Nayarit leży na wysokości około 900 metrów…, wzdłuż rzeki Molóloa, u stóp wygasłego wulkanu Sangangüey.

 

 

Założona została w połowie XVI wieku i znaczna część miasta zachowała kolonialną atmosferę. Turystę zaciekawi katedra, pałac miejski, teatr, czy muzeum regionalne .

 

 

W sklepach można znaleźć indyjskie rękodzieło, a wielu Indian Huichol i Cora oferuje swoje wyroby po prostu na ziemi- zwłaszcza w pobliżu katedry i Placu Principal.

 

                      

 

Drugie co do wielkości miasto Meksyku, położone jest w centralnym regionie stanu Jalisco w zachodniej części kraju. Guadalajara została zbudowana przez hiszpańskich kolonizatorów po 1532 roku i dość szybko stała się obecnym, ważnym ośrodkiem handlowym, przemysłowym i kulturalnym.

Znajduje się tu wiele zabytków, wśród których najbardziej rozpoznawalnym jest monumentalna katedra. Warto zobaczyć także tutejszy uniwersytet, barokowe kościółki i muzea.

 

 

Posiada ponad półtora miliona mieszkańców, a wraz z przyległościami obszar miejski Guadalajary wyrósł na molocha, o łącznym zaludnieniu około 4,5 miliona.

Niektórzy piszą, że tutaj nie sposób się nudzić… Dla mnie Guadalajara nie jest jednym ze ślicznych miasteczek, w których wszędzie chce się zrobić zdjęcie. Urocza kolonialna zabudowa ustąpiła miejsca masywnemu budownictwu z okresu meksykańskiej niepodległości…

Mówi się, że pochodzi stąd wszystko to, co kojarzy się z Meksykiem. Na pewno, prócz lejącej się strumieniami tequili, grają tu wesołe kapele mariachi w bogato haftowanych strojach i meksykańskimi kapeluszami…

To również  miasto, które powinno podbić serce smakoszy. Ja zagustowałem w przepysznych, charakterystycznych dla regionu smakołykach: carne en su jugo,  torta ahogada…

 

 

Colima to zachodni Meksyk nad Pacyfikiem. Miasto leży na wysokości 500 m… i z tego względu posiada w miarę stałą temperaturę od 200C w zimie do ok. 32 w lecie. Uprawiają tutaj głownie cytrusy, orzechy kokosowe…, ale ważnym zajęciem jest również żelazo, rybołówstwo i turystyka. Po drodze widać, że aby rolnictwo mogło zaistnieć trzeba nawadniać…

 

 

Miasto ponad 120 tysięczne posiada ładną starówkę, oczywiście katedra, a pozostałe boki placu centralnego otaczają budynki z arkadami. Plac jest ładnie zacieniony tropikalną roślinnością i stanowi doskonałe miejsce do odpoczynku, czy wsłuchania się w ptasie trele.

 

 

Spacer po mieście minął mi stosunkowo szybko, bo i… poza rejonem centrum nie za bardzo jest co oglądać.

 

 

Wracając miałem okazję przyjrzeć się wulkanowi Colima (4240 m…), który w ciągu ostatnich 5 wieków wybuchł ponad 40 razy. Na pewno ten rejon jest bardzo aktywny sejsmicznie.

 

 

 

Przejście do następnej relacji: Meksyk, mariachi…

Przejście do poprzedniej relacji: Meksyk zachodni…

Przejście na początek trasy: Recife, Olinda (Pernambuco)

 

 

08-08-2021

Agawa, Mariachi, piękne Meksykanki i… Tequila. Relacja z podróży.

Agawa, Mariachi, piękne Meksykanki i… Tequila. Relacja z podróży.

(na marzec 2021)

Tekst i foto: Paweł Krzyk

Jest to opowiastka o tequili, meksykańskim, wysokoprocentowym napoju wyskokowym…, oraz o miasteczku Tequila. Będąc w Guadalajara- stolicy regionu Jalisco, usłyszałem, ze tutaj powstało wszystko co meksykańskie. Nie wiem, czy to chociaż zbliżone jest do prawdy, ale mając wolny dzień, w niedzielę postanowiłem wyskoczyć na wycieczkę „ … o tequili”. Trwa to cały dzień i rozpoczyna się wyjazdem na farmę, gdzie na powierzchni 14 hektarów uprawiają agawę i posiadają własną wytwórnię tequili. Okolica jest z górkami na horyzoncie, a na pofałdowanym terenie aż niebiesko od większych i mniejszych pól z kolczastymi krzaczkami. Na farmie spodobały mi się również, kwitnące akurat kaktusy kandelabrowe.

 

 

Na początku wypada powiedzieć o tych roślinach. Rosną do siedmiu lat na polu, a potem obcinane jest wszystko, poza kulistą częścią łączącą korzenie z liśćmi. Ta właśnie kula jest dla plantatorów najcenniejsza.

– Ile istnieje odmian tych roślin?- Około 200 w Meksyku, większość w kolorze niebieskawym. Jedna o nazwie mescal jest zielona.

– Ile w tym rejonie jest destylarni tequili?

– Mnóstwo. W każdej miejscowości w okolicy około dwunastu, zaś w pobliskim miasteczku Tequila aż 40. Opowiadał mi o tym szef ochrony odwiedzanego zakładu i wspomniał nawet o znanym aktorze amerykańskim, który porzucił zawód i w okolicy również tym się zajmuje.

– Przed czym chronią swój zakład”?- spytałem.

– Głównie przed ptactwem i kojotami-odpowiedział.

 

 

Wspomniana kula, która pozostaje z rośliny, poddawana jest wstępnej fermentacji (2-3 dni), potem dokładnemu wyciśnięciu soku, fermentacji właściwej (6-7 dni)… i podwójnej destylacji. Najcenniejsze odmiany przechowują w beczkach, aby nabrały właściwego koloru, zawartości procentowej itd.

 

 

No a potem…, po prostu leje się strumieniami… do spragnionych gardeł, w postaci dogodnej dla pijących. Najczęściej w okolicy pije się ją w postaci drinków, podobnych do powszechnie znanej margarity, z dużą ilością soków, spritu, limonek, papryki, soli….

A jeżeli doda się do tego wszystkiego, drugą meksykańską specjalność- mariachi, w bogato haftowanych strojach, gigantycznych kapeluszach, oraz młodych Meksykanów, to jest przepis na prawdziwą fiestę. Ciekawszą tym bardziej, gdyż w dwóch autobusach z meksykańskimi turystami, większość stanowiły młode i ładne… Meksykanki.

 

 

Ta zabawa z tańcami, z czasem, w miarę kolejnych drinków podawanych w dużych glinianych garnuszkach, zamieniła się w imprezę, na której koniecznie trzeba … być. Po to aby samemu się zabawić, lub podobnie jak „pewien starszak”, podglądać wspomniane piękne kobiety kamerą i aparatem fotograficznym.

 

 

Niech żyją mariachi z ich ognistymi melodiami! Trwało około 2-ch godzin.

 

 

W odległości około godziny jazdy na północ od Guadalajary znajduje się miasteczko, dosłownie ociekające tequilą. Zwłaszcza w wolne dni, kiedy zwalają się z okolicy tłumy, chcące się zabawić przy ogromnych drinkach w glinianych, słusznej wielkości garnuszkach (garncach). Po głównej ulicy od strony miejscowego kościółka, prawie w co drugim domu w drzwiach stoją… rozlewnie drinków, a dla ułatwienia przejścia „utrudzonym nogom”, kursują po niej specjalne „beczkowozy”.

 

 

Wspomniana ulica to naprawdę ciekawe miejsce, gdyż łączy koloryt małego miasteczka, straganu pamiątkarskiego, dobry humor i zabawę.

– Wiedzieliście Państwo, że gdzieś istnieje miasto, które nazywa się tak jak rodzaj wysokoprocentowego napoju wyskokowego?

 

 

Przejście do następnej relacji: Meksyk, w górach…

Przejście do poprzedniej relacji: Meksyk środkowo- zachodni…

Przejście na początek trasy: Recife, Olinda (Pernambuco)

 

 

08-08-2021

W górach środkowego Meksyku: Aguascalientes, Zacatecas, Durango. Relacja z podróży.

W górach środkowego Meksyku: Aguascalientes, Zacatecas, Durango.

Relacja z podróży.

(na marzec 2021)

Tekst i foto: Paweł Krzyk

              W góry środkowego Meksyku wjechałem autobusem. Miasto Aguascalientes znajduje się na przedgórzu Sierra Madre Zachodnia, nad rzeką Río Aguascalientes. Liczy około 770 tysięcy mieszkańców i leży na wysokości prawie 1900 m…

Okolica ma charakter rolniczy, z częściowym sztucznym nawadnianiem. Uprawia się głównie zboża (przede wszystkim kukurydzę), rośliny strączkowe, warzywa oraz drzewa owocowe. Ma miejsce hodowla bydła, oraz wydobywają rudy ołowiu.

 

 

Jazda meksykańskimi autobusami może sprawić przyjemność, zwłaszcza gdy (w luksusie) czasami patrzy się w okna z widokami jak w dobrym filmie turystycznym. Nie wiedzieć kiedy znalazłem się na przedmieściach stolicy stanu.

 

 

Nazwa Aguascalientes oznacza „gorące wody” i wzięła się od licznie występujących gorących źródeł, z których wiele jest wykorzystywanych terapeutycznie i rekreacyjnie.

Początkowo zamieszkiwali tutaj Indianie Cziczimekowie- miasto założono w drugiej połowie XVI wieku. Obecnie, pomimo dużej populacji, turystycznie… poza centrum z katedrą i placem centralnym, miasto jest takie sobie.

Cóż było robić, po noclegu, kilku godzinach spaceru, znów znalazłem się w autobusie dalej w stronę gór.

 

 

Nieco dalej na północ (3 godziny jazdy, czytaj również wyżej), w tych samych górach znajduje się Zacatecas. Stolica stanu na Wyżynie Meksykańskiej, której historyczne centrum ze względu na wyjątkową urodę, oraz zabytki, wpisano na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Zanim się dojedzie zauważyć trzeba zmieniającą się roślinność, np. pokazały się wysuszone, poskręcane drzewa, z których najbardziej futurystyczne wydały mi się juki. Trzeba wjechać również trochę wyżej- miasto leży na wysokości 2440 m… (prawie jak Rysy). Po drodze będzie jeszcze miasto Gwadelupa.

 

 

Kolonizacja Zacatecas od samego początku napotykała na problemy, z których najważniejszym była wrogość tubylców. Indianie Caxcán zadali znaczne straty oddziałom hiszpańskich konkwistadorów… Dopiero po odkryciu srebra w 1548 roku, do Zacatecas osadnicy napłynęli w większej liczbie. Zniszczone wcześniej miasto Zacatecas zostało odbudowane. Założonych zostało kilka kopalni. Jednak transporty ze srebrem były ciągle atakowane przez Indian, którzy upatrzyli sobie za główne cele tzw. „srebrne drogi”.

Obecnie, około 130 tysięczne miasto jest cudne, ze wspaniale odrestaurowanymi zabytkami i jednokierunkowymi uliczkami, wijącymi się po zboczach górskich pomiędzy budowlami, gdzie co paręnaście metrów chciałoby się strzelać kolejną fotkę. Pierwszą na liście wielu zabytków na pewno jest, położona przy placu Hidalgo- Bazylika katedralna. Można tu spędzić wiele czasu na wolnym szwendaniu się uliczkami, gdzie w starych domostwach zorganizowano sklepiki, restauracyjki…

 

 

Patrząc na oferowane towary widać, że hodują w okolicy: winogrona, guawy, jabłka, brzoskwinie …, a hodują bydło i owce.

Zastanowiła mnie na ulicach, częsta obecność zmotoryzowanych, uzbrojonych po zęby w długą broń patroli policji oraz wojska… Pomyślałem i … jednak nie wyszedłem na wieczorny spacer, pomiędzy oświetlone zabytki, i restauracyjki z muzyką mariachi.

 

 

Jadąc do Durango widziałem wyraźnie, że wjeżdżam w górskie rejony pustynne. Główne grzbiety górskie z północnego zachodu na południowy zachód to  Sierra Madre Occidental. Pomiędzy półpustynnymi dolinami znajdują się głębokie kaniony. Większość skromnych deszczów spada w porze letniej, a tam gdzie możliwe jest nawadnianie- uprawia się: sorgo, kukurydzę, fasolę, owies… Po drodze mijałem kilka puebli i miasteczek.

 

 

Pierwszym Hiszpanem był tutaj kapitan Francisco de Ibarra. Wtedy region Durango było zamieszkane głównie przez indiańskie plemię Tepehuán. Miasto Durango powstało w wieku XVII i miały tu miejsce liczne powstania tubylców, protestujących przeciwko nieludzkiemu wykorzystywaniu.

Mając dookoła kaktusy, półsuche krzewiny ekonomia Durango ograniczała się głównie do rolnictwa i górnictwa. Od powstania NAFTA-y znajdują się tu liczne fabryki pracujące na rzecz Stanów Zjednoczonych. W dalszym ciągu źródłem utrzymania mieszkańców, pozostaje… wydobycie srebra i złota.

Niespełna półmilionowe Durango, oficjalnie Victoria de Durango jest stolicą stanu i w jego okolicy wydobywa się rudy żelaza.

 

 

Turystycznie w mieście najciekawsze jest centrum historyczne z katedrą, sprzed której Jan Paweł II spogląda na plac centralny… Warto zajrzeć na kilka uliczek wokół.

 

 

Na jednym z placów- Plaza Fundadores, znalazłem płaskorzeźbę pokazującą założycieli miasta- konkwistador w towarzystwie kapłanów…

Przez miasto przebiega dawna droga Camino Real de Tierra Adentro, która była historyczną trasą handlową o długości 2560 km między Mexico City, a San Juan Pueblo w amerykańskim stanie Nowy Meksyk. Podczas i po hiszpańskiej epoce kolonialnej łączyła Meksyk z jego głównymi ośrodkami.

Drogę wraz z zabytkowymi miastami, miasteczkami, mostami, hacjendami, wpisano na Listę Światowego Dziedzictwa… UNESCO.

 

 

 

Przejście do następnej relacji: Meksyk, Torreon…

Przejście do poprzedniej relacji: Agawa, mariachi…

Przejście na początek trasy: Recife, Olinda (Pernambuco)

 

 

09-08-2021

Meksyk północno- wschodni: Torreon, Monterrey, Tampico, Panuco. Relacja z podróży.

Meksyk północno- wschodni: Torreon, Monterrey, Tampico, Panuco. Relacja z podróży.

(na marzec 2021)

Tekst i foto: Paweł Krzyk

              Torreón to ponad półmilionowe miasto, położone w meksykańskim stanie Coahuila de Zaragoza na wysokości 1120 m… W odróżnieniu od oglądanych wcześniej, to jest miasto młode- założone w końcu XIX wieku. To już północno- wschodni region, który graniczy z USA.

 Z północy na południe przebiega pasmo górskie: Sierra Madre Oriental, oraz znajduje się sporo obszarów pustynnych, z których największym jest Pustynia Bolsón de Mapimí- bardzo mało opadów i rzadka roślinność. Deszcze padają tylko we wrześniu i w październiku. Często występują kaktusy. Fauna składa się głównie z: wilków, jeleni, skarłowaciałych papug i orłów…, oraz grzechotników. Produkują tutaj stal, która idzie na eksport do amerykańskich zakładów motoryzacyjnych.  Podobnie jest z wieloma fabrykami, zorientowanymi na branżę samochodową na tamtejszym rynku. Zapory rzeczne umożliwiają nawadnianie ziemi, więc mają też własną: bawełnę, ziemniaki, winogrona, pszenicę, kukurydzę i sorgo.

 

 

Miasto niezbyt mi się podobało, to trochę tak, jakby wybudować śląskie miasto pod palmami. Zabytków praktycznie nie ma- bardzo młode. Warto pospacerować ciągami ulic wysadzonych palmami pomiędzy dwoma placami: Plaza Mayor i Plaza de Armas. Ten pierwszy posiada interesujący pomnik: „Z ojcem za rękę”. Po drodze będzie także Mercado Juarez.

 

 

Miasto słynie w szczególności z drugiej pod względem wielkości figury Chrystusa- umieszczonej na wzgórzu w Ameryce Łacińskiej (21,8 metra). Na wzgórze Christo de Las Noas z pomnikiem, można wjechać kolejką linową. Widok na miasto jest przygnębiający, gdyż pokazuje pustynną okolicę.

 

 

W drodze powrotnej do hotelu zaintrygowały mnie ogromne placki chicharron, przypominające z wyglądu duże kawałki beżowej skóry. Faktycznie są podawane połamane w postaci chipsów. Nie mogłem sobie odmówić kolorowej fotki w tej buro- beżowej krainie.

 

             

              Trzecim największym miastem Meksyku jest Monterrey, stolica stanu Nuevo Leon. To ponad 4- milionowa aglomeracja rozłożona w górach wzdłuż doliny,  obecnie suchej rzeki- Rio Caterina. Jechałem tutaj 5 godzin poprzez pustynną krainę porośniętą kaktusowatą roślinnością. To przemysłowe miasto,  podobnie jak poprzednio zwiedzane,  nie jest zbyt wiekowe i gro swoich wytworów eksportuje do północnego sąsiada (Texas).

 

 

Najładniejsze widoki turysta sfotografuje przy pieszych mostach nad Rio Caterina, wzdłuż i wokół centralnego placu-parku, oraz na starówce obok.

 

 

Ja piszę te notatki na murku przed pięknym budynkiem Gubernatora Stanowego. W nocy ruszam dalej… do Tampico.

 

 

Po nocy w autobusie obudziłem się w zielonej krainie,  gdzie nie ma pustyń i kaktusów. Na dodatek jest wybrzeże Zatoki Meksykańskiej, o wiele cieplej i pogranicze dwóch stanów, czyli Tampico, a za Rio  Panuco stan Veracruz. Nazwa oznacza „Prawdziwy Krzyż”, którą nadał słynny Hernan Cortes.

Postanowiłem w Veracruz zwiedzić mniejsze miasteczko i w tym celu zrobiłem wycieczkę  do Panuco, w odległości półtorej godziny autobusem.

 

 

  Leży na łuku tej samej rzeki i liczy sobie ponad 30 tysięcy mieszkańców, z których część ma czas rankiem przy miejscowym placu na kawę z ciastkiem,  plotki z sąsiadami,  czy wizytę u czyścibuta.

 

 

Odwiedziłem lokalny market, złapałem poranną cafe z mlekiem, ustrzeliłem kilka fotek i w południe byłem z powrotem… w Tampico w stanie Tamaulipas.

 

 

Tampico, to ponad 300 tysięczne miasto nad rzeką Pánuco, w pobliżu jej ujścia do Zatoki Meksykańskiej. W odróżnieniu od wcześniej zwiedzonych stanów północnych, tutaj jest… ZIELONO, a wody jest- powiedziałbym, aż za dużo. Rzeki wypływające z gór następnie wpadają do Zatoki Meksykańskiej, gdzie tworzą duże laguny, oddzielone od Zatoki jedynie wąskimi mierzejami. Bliskość ciepłych wód morskich powoduje, że klimat jest gorący i wilgotny. Średnie temperatury wynoszą od 24 do 28 °C.

Tampico wykorzystało swoje położenie i obecnie jest największym meksykańskim centrum ekonomicznym nad Zatoką Meksykańską. Jest miastem przemysłowym i głównym portem eksportującym meksykańską ropę naftową, srebro, miedź…

Założone w połowie XVI wieku, lecz wiekowych zabytków w nim nie ma. Najbardziej zaciekawiło mnie centrum, a zwłaszcza spacer pomiędzy dwoma Placami: de Armas i Niepodległości.

 

 

Warta spaceru jest także okolica portu wraz z Mercado Municipal, oferujące między innymi duży wybór meksykańskich specjałów w licznych restauracyjkach.

 

 

Przejście do następnej relacji: Meksyk Centralny…

Przejście do poprzedniej relacji: W górach środkowego Meksyku

Przejście na początek trasy: Recife, Olinda (Pernambuco)

 

 

09-08-2021

Meksyk centralny: San Luis Potosi, Guanajuato, San Miguel de Allende, Jelpan de Serra, Santiago de Queretaro. Relacja z podróży.

Meksyk centralny: San Luis Potosi, Guanajuato, San Miguel de Allende, Jelpan de Serra, Santiago de Queretaro. Relacja z podróży.

(na marzec 2021)

Tekst i foto: Paweł Krzyk

              San Luis Potosí jest 770 tysięcznym miastem w środkowym Meksyku i stolicą stanu o tej samej nazwie. Znajduje się na Wyżynie Meksykańskiej, na wysokości około 1880 metrów. Aby tu dojechać, na mojej trasie przejechałem autobusem ponad 430 kilometrów znad zatoki Meksykańskiej. Przyciągnęły mnie z powrotem w góry, liczne w centralnym Meksyku miejsca, gdzie spuścizna hiszpańska pozostawiła wiele perełek architektonicznych, oraz ciekawostki gdzie indziej nie spotykane, na przykład słynny Rezerwat Motyli Monarcha.

              Jeżeli region nadmorski obfitował w aż nadmiar wody, to później kolor zielony za oknem ustąpił miejsca coraz wyższym pagórkom i… kaktusom, jukom, i temu podobnej burej roślinności odpornej na brak opadów. W rejonach leżących na dużej wysokości panuje klimat, podobny do pustynnego. Natomiast w niższych partiach regionu jest gorąco i wilgotno. W San Luis Potosí średnia roczna temperatura wynosi około 18 °C., przy średniej opadów 35 cm (!!!).

 

 

Historycznie San Luis Potosí zostało założone w 1576 roku jako ośrodek górniczy, co odbyło się kosztem niewolenia Indian Cziczimeków i Huasteków. Miało miejsce indiańskie powstanie, ale potem odkryto nowe złoża i napłynęli kolejni koloniści… W 1592 zostaje oficjalnie założone miasto, w którego okolicach wydobywa się: srebro, złoto, a obecnie również fluoryt, cynk, ołów, arsen… To również region przemysłowy, hutniczy, chemiczny, oraz ośrodek handlowy i węzeł komunikacyjny. Nic dziwnego, że stało się bogate, co widać po bardzo licznych zabytkach. Przez miasto przebiega słynna droga Camino Real de Tierra Adentro, którą wpisano na Listę… UNESCO, co spowodowała, że i starówka San Luis Potosi na niej się znajduje.

Najciekawsze miejsca turysta łatwo zlokalizuje w obrębie centrum historycznego, zwłaszcza w okolicach Placu de Armas, katedry, Pałacu Gubernatora.

 

 

Miejsc wartych wyjęcia aparatu fotograficznego znajdzie się wiele, liczne kościoły, pałace i ozdobne domostwa. Szkoda tylko, że obecna sytuacja spowodowała, że część muzeów jest nieczynna. Mnie zaciekawiały liczne szczególiki architektoniczne, zwłaszcza, że obecnie wyglądają zza kwitnących drzew parkowych… Nie rozpisuję się, gdyż musiałbym napisać bardzo dużo.

Podobnie zainteresował mnie pomnik starszaka, którego oblepiła dwójka dzieciaków. W pewnym wieku, chyba każdy dziadek marzy o takich problemach!

 

 

Guanajuato jest prześlicznym, około 180 tysięcznym miastem w środkowym Meksyku. Założyli je Hiszpanie na początku XVI wieku, aby wydobywać srebro. Rozrósł im się ten biznes do tego stopnia, że w wieku XVIII z Gunajuato pochodziło 2/3 światowej produkcji srebra. Nic dziwnego, że z dobrobytu kopalń wybudowali piękne, barokowe i neoklasycystyczne  budowle miasta. Wyróżniają się zwłaszcza kościoły. Wśród wielu, La Compania, Bazylika katedralna, czy La Valenciana są uważane za wyróżniające się,  czy wręcz najpiękniejsze budowle barokowe w Amerykach…

Później nieco, w 1810 roku zdarzenia rewolucyjne zapoczątkowane tutaj, po 11 krwawych latach doprowadziły do niepodległości Meksyku.

Na pewno każdego turystę zadowoli w Guanajuato wspaniała,  wielokolorowa panorama miasta rozłożonego na górskich zboczach, którego części połączono tunelami.

 

 

              Trzeba pospacerować dziesiątkami wąskich uliczek, przejechać licznymi podziemnymi tunelami, które poprowadzono dawnymi chodnikami kopalnianymi (aż 17 km)…

 

 

Podpowiadam następcom skorzystanie z taniej wycieczki mikrobusem, dzięki której dotarłem do odleglejszych miejsc (ponad trzy godziny za około 6 EUR, start w pobliżu bazyliki). Odwiedziłem kopalnię srebra, oraz z mniej popularnych muzeów, dzięki wycieczce zwiedziłem Muzeum Mumii, oraz Muzeum Tortur …

 

 

San Miguel de Allende znajduje się 97 km na wschód od Guanajuato. Ma 70 tysięcy mieszkańców, wspaniałe zabytki z XVII i XVIII wieku i jest jedną z „magicznych perełek” Meksyku. Znajduje się na Liście… UNESCO i jest jednym z najliczniej odwiedzanych miejsc przez turystów.

Zachowały się tutaj historyczne fortyfikacje i w odległości kilku kilometrów na północ, oryginalne miejsce kultu religijnego- Sanktuarium Jesus Nazareno de Atotonilco.

W mieście wyraźnie widać licznych turystów- zwłaszcza z USA. Każdego gościa zachwycą kolonialne domy z ozdobnymi wiekowymi bramami, z frontonami w kwitnących pnączach,  brukowanymi uliczkami, zwłaszcza , gdy zajrzy się do najstarszej dzielnicy El Chorro.

 

 

 Wielokrotnie sfotografujesz liczne kościoły. Gdzie się nie spojrzy, tam zza innych budowli wygląda jakaś wieża z charakterystycznymi dzwonami na drewnianej konstrukcji. Na pewno najciekawszy jest XVII wieczny kościół parafialny La Parroquira de San Miguel Arcangel ( pod wezwaniem Michała Archanioła)…

Zdjęcie z muzeum (to z kogutem) dedykuję przyjaciołom z Brzezin.

 

 

Z Queretaro wybrałem się do miasteczka Jalpan de Serra, które znajduje się w sercu ważnej strefy ekologicznej. Prawie 200 kilometrowa trasa autobusem prowadziła- jakby to powiedzieć…, nie tylko pomiędzy kolczastymi „chęchami” i wężykiem pomiędzy szczytami Wyżynny Meksykańskiej… Droga wielokrotnie pokonuje przełęcze w kolejnych pasmach górskich i ponad połowę trasy składa się z samych zakrętów, wijąc się po półkach wykutych na zboczach. Góry, im dalej na wschód są bardziej zielone, by po przekroczeniu pewnej linii stać się pokrytymi lasami sosnowymi.

 

 

Po drodze mija się wiele wiosek i warto mieć czystą szybę w oknie autobusu…

 

 

W sercu Rezerwatu Biosfery Sierra Gorda, w kotlinie górskiej znajduje się 26 tysięczne miasteczko Jalpan de Serra.

Do Jalpan przyciąga między innymi piękny barokowy kościół Mission of Jalpan, zbudowany pod kierownictwem franciszkanina Junípero Serra w latach 1751-1758 i poświęcony apostołowi Jakubowi (Santiago).

 Misja franciszkańska w 2003 roku znalazła się na Liście… UNESCO. Mieszkańcy nazwali swoje miasto Pueblo Magico (Magiczną Wioską), a główny plac w pobliżu kościoła Plaza de UNESCO.

 

 

Warto jeszcze pokręcić się po straganach na wąskich uliczkach Jalpan, zjeść niezbyt obfity posiłek i ruszyć z powrotem- w 4-5 godzinną karuzelę drogową.

 

 

Santiago de Queretaro jest miastem ponad 850- tysięcznym w środkowym Meksyku. To nadal Wyżyna Meksykańska, tzw. Mesa Centralna i wysokość 1825 m… Miasto zaistniało w połowie XVI wieku, kiedy to Hiszpanie dogadali się z jednym z plemion przeciwko Imperium Azteckiemu…

W herbie miasta znajdują się: słońce, konny konkwistador i winne grono. Nazywają swój stan „winnym”. Obecnie Queretaro jest jednym z najszybciej rozwijających się miast, głównie ze względu na rozrost przemysłu…

Zabytkowe centrum miasta dla swojej urody i licznych zabytków, wpisano na Listę… UNESCO.

Ja, swój niedzielny spacer rozpocząłem od Kościoła San Francisco, przed którym Indianie rozłożyli na ziemi swoje stragany pamiątkarskie, potem poszedłem traktem pieszym w stronę katedry i co chwilę wyjmowałem sprzęt fotograficzny…

 

 

 W mieście kochają formować drzewa fikusowe na rozmaite kształty. Na jednym z placów wykonano z nich dookoła przeciwsłoneczne daszki. Natomiast spacer na przeciwną stronę starówki doprowadził na punkt widokowy, w stronę nowego miasta i symbolu Queretaro,  jakim jest potężny akwedukt z początku XVIII wieku.

 

 

 

Przejście do następnej relacji: Meksyk, raj motyli…

Przejście do poprzedniej relacji: Meksyk północno-wschodni

Przejście na początek trasy: Recife, Olinda (Pernambuco)

 

 

20-09-2021

Raj Motyli Monarcha, Morelia. Relacja z podróży.

Raj Motyli Monarcha, Morelia. Relacja z podróży.

(na marzec 2021)

Tekst i foto: Paweł Krzyk

              Miejscami, które u wielbicieli przyrody wzbudzają w Meksyku szczególny entuzjazm, są Sanktuaria Motyli Monarcha (danaida wędrownego, Danaus plexippus), którego cykl życiowy przewiduje wędrówkę z USA i Kanady, do wysokich gór meksykańskich- Sierra Madre. Tutaj rozmnaża się i ginie, a nowe pokolenie udaje się po około pięciu miesiącach z powrotem na północ.

Motyle Monarca są to jedne z najbardziej rozpoznawanych motyli na świecie, ze względu na swój rozmiar (8-10 cm), oraz długość życia aż do 9 miesięcy (co oznacza 12 razy dłużej niż u większości motyli).

 Motyle można zobaczyć na terenie dwóch stanów, w dwunastu tzw. Monarch Butterfly Sanctuary na wschód od Michoacán, które UNESCO uznało za naturalne dziedzictwo ludzkości. Można je odwiedzać codziennie w okresie od listopada do marca. Dopuszcza się turystów do czterech sanktuariów. Mnie było najbliżej do Sanktuarium „El Rosario” w gminie Ocampo. Pojechałem na wycieczkę całodniową z Morelii, stolicy stanu Michoacán. To minimum 3-4 godziny jazdy, w końcowym etapie po górskich serpentynach.

 

 

Po dojechaniu do sanktuarium trzeba w towarzystwie lokalnego opiekuna, udać się pieszo około trzy kilometry pod górę, do miejsca, które motyle uznały za swoje sanktuarium.

 

 

Najpierw fotograficznie podniecały mnie grupki motyli…

 

 

Po dotarciu do celu, krajobraz przybiera tam kolor pomarańczowy i przyciąga wiele osób, chcących zobaczyć ten niesamowity spektakl.

 

 

Najbardziej trzeba uważać, gdzie się stawia stopy, gdyż rozrodcze potrzeby naturalne motyli nie zważają na… innych. Jest ich pełno, również na ziemi. Tutejsi opiekunowie sanktuariów uznają, że każdą kolonię może zamieszkiwać nawet od 7 do 20 milionów motyli.

 

 

Osłabionych wysiłkiem turystów mogą zwieźć na grzbietach konnych… Mnie się udało…, wprawdzie wolniej niż zwykle (3400 m…), dojść i zejść o własnych siłach. Za to w drodze powrotnej utknęliśmy w godzinnym korku na górskiej drodze. Okazało się, że płonie las…

 

 

Jeszcze tylko malowniczy zachód słońca i mogę pokazać mapkę mojej trasy.

 

 

              Relację zamykam opisem ze zwiedzania Morelii – miasta z ponad 600-tysieczną populacją, położonego na wysokości 1941 metrów u podnóży Kordyliery Wulkanicznej.

Kiedy przybył tu w 1519 roku konkwistador Hernán Cortés, zdołał zaprzyjaźnić się z władcą Olmeków- Zuuangua, który pozostał neutralny wobec walk hiszpańsko-azteckich. Zuuangua jednakże zmarł niedługo po przybyciu Hiszpanów, na przywiezioną przez nich czarną ospę. Po jego śmierci rozpadło się także jego państwo, które zostało podbite przez konkwistadorów.

Przez stan przechodzą dwa pasma górskie i znajduje się w nim ponad 80 wulkanów. Stan jest jednym z największych producentów drewna, oraz największym meksykańskim producentem awokado. Dawniej górnictwo odgrywało ważną rolę, ale i współcześnie wydobywa się tu rudę żelaza, złota, cynku i miedzi.

Dla turystów największą atrakcją pozostaje Morelia, która słynie z kolonialnej zabudowy oraz łagodnego klimatu. Liczne zabytki z XVI- XVIII wieku: katedra, kościoły, klasztory, akwedukt, spowodowały, że historyczne centrum Morelii znalazło się na Liście… UNESCO.

 

 

Przykrym dla mnie, było pozamykanie na skutek pandemii, praktycznie wszystkich miejsc publicznych.

 

 

Pozostało oglądnięcie wszystkiego z zewnątrz, a jeżeli chciałeś usiąść na parkowej ławeczce…, to musiałeś zrobić to na murku… przed parkiem, ponieważ ten został odgrodzony od publiczności.

 

 

 

Przejście do następnej relacji: Tlaxcala i Puebla

Przejście do poprzedniej relacji: Meksyk centralny

Przejście na początek trasy: Recife, Olinda (Pernambuco)

 

 

10-08-2021

Tlaxcala i Puebla, relacja z podróży.

Tlaxcala i Puebla, relacja z podróży.

(na marzec 2021)

Tekst i foto: Paweł Krzyk

Tlaxcala w środkowym Meksyku,  w górach Sierra Madre  Wschodnie- w Kordylierze Wulkanicznej, skusiło mnie do przyjazdu tym, że leży w górach (prawie 2300 m…) i ma raptem 16 tysięcy mieszkańców, a do tego jest stolicą stanu- o tej samej nazwie.

Śliczne, urocze miasteczko, gdzie znajdzie się magiczny klimat, wielokolorowe niskie domy, zabytki sprzed wieków…

 

 

 Dodać do tego Pałac Rządowy z pięknymi muralami (niestety niedostępnymi), kilka kościołów, z których w centrum znajdzie się Św. Józefa, Zakon Św. Franciszka, oraz katedra…

 

 

Wulkan La Malinche w okolicy, czynny stadion do corridy i dobry dojazd z Puebla… To nic tylko jechać.

Na słupie z odległościami można dojrzeć jak to daleko.

 

 

Puebla jest półtora milionowym miastem w odległości około trzydziestu kilometrów od Tlaxcala , na wysokości 2195 metrów, będącym stolicą stanu o tej samej nazwie.

Historia Tlaxcala i Puebla jest podobna, czy wręcz wspólna w okresie zdobywania Meksyku przez Hiszpanów, którzy dotarli do brzegów Zatoki Meksykańskiej w 1519 roku . Późniejsze walki, różne przymierza z miejscowymi ludami, między innymi z władcą Republiki Tlaxcala, umożliwiły zmiany sposobu kolonizowania opornych, wręcz wrogich tubylców.

Puebla zostało założone w 1531 roku przez arcybiskupa Santo Domingo, jako Puebla de los Ángeles (Miasto Aniołów – według legendy zstąpili oni z niebios, aby wyznaczyć kształt miasta). W XIX wieku miasto przejściowo było stolicą Republiki Meksyku, oraz rządzili nim Amerykanie i Francuzi…

Rozwój gospodarczy i rozbudowa nastąpiła na przełomie XIX i XX wieku. Współcześnie jest ważnym ośrodkiem przemysłowym i kulturalnym kraju, ośrodkiem handlu i rzemiosła, oraz znanym miejscem turystycznym. Mnogość zabytków spowodowała wpisanie centrum historycznego Puebla na Listę… UNESCO.

Na pewno najbardziej osobliwym z nich jest katedra, której zasadniczy zrąb budowli powstał w latach 1550-1640, z najwyższą dzwonnicą w Meksyku (69 m). Katedra może rywalizować wystrojem z największymi świątyniami katolickimi. Posiada we wnętrzu ołtarz główny z szarego onyksu, oraz malowidła autorstwa Miquela Cabrery i José Ibarry.

 

   

Piękny jest kościół Santo Domingo (jednocześnie Zakon Dominikanów), o fasadzie z szarozielonego onyksu z purpurowymi tynkami, ze wspaniałą kaplicą Rosario (1650-1690), która jest wybitnym zabytkiem barokowej sztuki ornamentalnej.

    Powyższe zabytki znajdują się w niewielkiej odległości od Plaza de Armas, który został wskutek pandemii skutecznie zamknięty, przez postawienie wysokich drewnianych płotów…

 

 

Dodać należy domy i pałace, w tym wiele zdobionych barwnymi płytkami ceramicznymi, wiekowy ratusz, twierdzę Loreto, czy zabytkowy bazar- Mercado La Victoria…, oraz wiele muzeów- niestety, wszystkie nieczynne.

 

 

Na koniec dwie scenki z bazarów ulicznych, ze sprzedawcą suszonych przypraw mozolącego się budowaniem piramidy z papryczek, oraz to, co każdy z nas by… chapnął w przelocie.

 

 

No i na pożegnanie, mapka trasy w Meksyku.

 

 

 

 

 

 

Przejście do następnej relacji: Miasto Meksyk

Przejście do poprzedniej relacji: Raj Motyli Monarcha

Przejście na początek trasy: Recife, Olinda (Pernambuco)

 

 

20-09-2021

Miasto Meksyk, relacja z podróży.

Miasto Meksyk, relacja z podróży.

(na marzec 2021)

Tekst i foto: Paweł Krzyk

              Ciudad de Mexico (Miasto Meksyk) jest ponoć największą metropolią miejską w świecie (choć to samo mówią o Tokio), w każdym razie mowa jest o ponad dwudziestu milionach mieszkańców.

Ja po meksykańskiej szwendaczce po regionach dalekich od turystycznych szlaków, musiałem tu wrócić, aby zrobić test covidowy przed odlotem do …DOMU, oczywiście, jak „Test” wypowie się o mnie negatywnie- było ok.

W ten sposób miałem dwa dni w stolicy. Była okazja przypomnieć sobie, to w sumie piękne miasto. Wiem o problemach z bezpieczeństwem, więc pojechałem autobusem (wejdź- wyjdź) za ok.7 EUR.

Muzea pozamykane, więc było to najlepszym rozwiązaniem…

– Turystów… tylu „co kot napłakał”…, nawet lokalnych…

– Dziwnym wydaje się zwiedzanie miejsc,  w których normalnie trzeba się przepychać…

Niżej kilka zdjęć.

 

 

Przejście do poprzedniej relacji: Tlaxcala i Puebla

Przejście na początek trasy: Recife, Olinda (Pernambuco)