Do Maputo, stolicy Mozambiku, zajrzałem ponownie i jak prawie we wszystkich odwiedzanych po latach stolicach afrykańskich, jestem pozytywnie zaskoczony. Już nie można z lekceważeniem powiedzieć „to tam gdzie jeżdżą na osiołkach”…
Do Maputo, stolicy Mozambiku, zajrzałem ponownie i jak prawie we wszystkich odwiedzanych po latach stolicach afrykańskich, jestem pozytywnie zaskoczony. Już nie można z lekceważeniem powiedzieć „to tam gdzie jeżdżą na osiołkach”…
Za swoje motto podróżnicze uważam „tego co zobaczyłeś i przeżyłeś nikt Ci nie zabierze”. Mogę to udowodnić niestety na własnym przykładzie. Byłem bardzo zapracowanym przedsiębiorcą. W 1994r. na skutek niefortunnych decyzji urzędników administracji państwowej, zatrzymano moją firmę w rozwoju na ponad dwa lata, do czasu cofnięcia decyzji przez Ministerstwo… To wtedy zacząłem podróżować i zrozumiałem też, że jest czas na pracę, ale też musi być i na wypoczynek. więcej o mnie