Kolejne 200 kilometrów do Bambari po straszliwych wertepach, pokonywałem ponad siedem godzin.
Na osłodę turystycznej duszy miałem za oknem nieprzerwane widoki niezwykle oryginalnych wiosek. One nie są miejscem turystycznym i turystów tutaj nie widują. To chyba jedno z ostatnich nieskażonych … masowymi najazdami obcych.